reklama

Lipiec 2011

reklama
Juz myslałam, ze tylko ja mam takie glupkowate sny...chociaż nie powiem czasami milo tak we śnie chociaż poflirtować:)

Orchidea, w razie czego to rece umyj dokladnie w domu..przed wizytą:):) może coś da! :-D

Uciekam suszyć włosy..bo muszę pozałatwiać resztę papierów do rodzinnego dla mężula..papa
 
Ostatnia edycja:
Witajcie lipcóweczki!

Veronique, Emkamek
gratuluję synusiów! Ależ się nam męsko zrobiło na forum :) Panny będą miały w czym przebierać ;) prawdę mówiąc to ja też mam takie ciche przeczucie na synka. No ale zobaczymy na ile prawdziwe. Jeszcze 1,5 tygodnia do następnej wizyty.
 
VERONiQUE gratuluję synka :-)
WYDRUSIA super, że dogadałaś się z mężem.Co na piśmie to na piśmie :-)
WISIENKO mam nadziehję, że nie przesadzasz z fryzurą;-)
 
A jak jesteśmy przy snach, to opowiem wam sen z mojej pierwszej ciąży. Jeszcze nie wiedziałam wtedy czy urodze chłopca czy dziewczynkę.
Śniło mi się że szłam z jakimś mnichem korytarzami starego klasztoru. Surowe mury, półmrok i co kilka metrów wielkie, ciężkie, solidne, drewniane drzwi.
Stanelismy przed jednymi i kazał mi wejść do srodka. Powiedział że za poł godziny po mnie wraca, a ja w tym czasie mam dokonać wyboru.
Weszłam do srodka a w pokoju były same lalki. Od razu jedna wybrałami chciałam wyjść, ale drzwi były zamkniete. Wiec usiadłam i zaczęłam gadać z inną lalką. Okazało sie ze ta "inna" lalka to dziewczynka i ma na imię Monika, i tak nam sie dobrze gadało, ze postanowiłam ją ze sobą zabrać. Ale kiedy mnich przyszedł kazał mi natychmiast wracać, szybko złapałam lalkę i w drzwiach zobaczylam ze trzymam w rękach chłopca, odwrociłam się a Monika płakała. Krzyknęłam jej tylko, że po nią wrócę.

Urodził się Sebuś, potem zaszłam w ciążę i od razu wiedziałam, ze będzie dziewczynka, ale mąż nie chciał się zgodzić na imię Monika, więc Aga ma tak na drugie ;-)

Pamietam ten sen do dzisiaj, mimo że tyle lat minęło, pamiętam go z najmniejszymi detalami.
 
Witam Lipcóweczki :)
A wiecie Dziewczynki jak to z tym becikowym jest?
Bo coś słyszałam, że w tym roku po raz ostatni wypłacają, ale to pewnie jakieś plotki.

A ja już drugi tydzień na zwolnieniu siedzę i leczę grypę. Ale na szczęście już ok i w poniedziałek do pracy. Powiem Wam, że wcale mi się nie chce już pracować. Szczególnie w te mrozy- wyjście z domu to istna makabra.

Pozdrawiam serdecznie
 
reklama
Orchidea bebe
2m3k94y.gif
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry