reklama

Lipiec 2011

reklama
a ja juz wcinam obiad miałam zrobic rybe ale zanim by sie odmroziła to by do wieczora zeszło zrobiłam zupe grochowa z makaronem , moja rodzinka mnie zabije bo ja ciagle bym jadła groch albo fasole i takie zupy mi smakuja
 
zjadłam rybkę, była pyszna:-) jejku, ile ja mogę teraz zjeśćna raz....:szok: wy też tak macie?
orchidea balkan ma rację - jak chcesz sok, to musisz kupić "sok" ;-)nektary i koktajle będą mocno rozwodnione... zresztą w zwykłym soku też będziesz miała wodę.. najlepsze moim zdaniem są te jedniodniowe - najbliższe takim robionym w domu
 
marzenka smacznego :D
Pippi ja rzadko takie cuś kupuję wolę mineralna i owoce czy warzywa świeże,,marchewę uwielbiam ale bardzo często ścieram ja sobie z jabłuszkiem tak wieczorkiem :D
 
no pewnie, że nic nie zastąpi świeżych owoców - nie mogę się doczekać czerwca - mam plan żywienia się na zmianę truskawkami i czereśniami:-)
 
Wrócilam z przychodni, niby bylam na godzinę umówiona a siedziałam dobre 45 minut między chorymi dzieciakami. Mam nadzieję że czegoś nie podlapalam... :-(
Pani doktor potwierdziła że to wirusówka. Spytałam ja jak z wyjazdem w sobotę, powiedziala że jeśli gorączki nie bedzie to mamy sami decydować, ale dała mi do zrozumienia, że to glupie by było....

U mlodego dodatkowo rozwinęło się zapalenie spojowki, w ciągu zaledwie kilku godzin, bo rano nie miał :szok:

Powiem wam, w takich chwilach zaczynam myśleć czy to aby nie specjalnie się dzieje, zeby nie jechali. Moze ma sie coś stać tam i opatrzność czuwa?
 
corin nie dawaj się zabobonom - to nic nie znaczy, po prostu zbieg okoliczności
a młody zapalenie spojówek może mieć od zatok - ja jak mam zapchane zatoki to budzę się z oczami jak królik :-(
ale z wyjazdem to może faktycznie lepeij dmuchać na zimne.. chociaż sama ocenisz najlepiej
 
reklama
na 100% od zatok, tylko nic na te zatoki nie dostal. :wściekła/y: Jade do apteki, obkupie sie w medykamenty, moze uda mi sie kupic inhalator, a jak nie to przynajmniej tą szławię i bede go inhalowac.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry