psota z babciami już tak jest, niestety taka jest starość i nic tu nie pomoże, chociaż chciałoby się wiele zrobić.. patrzeć na ból najbliższych jest straszne, zwłaszcza jak nie można pomóc
balkan ja też ogólnie nie narzekam.. zawsze mieliśmy układ, że jeden dzień w tygodniu jest do naszej dyspozycji.. teraz mój Paweł mniej już wychodzi, bo zdaje sobie sprawę, że siedzę sama
mimi, ja miałam podobnie, tyle, że ja zasłabłam po tej cudnej glukozie, a niedobrze było mi, że hej (mimo wciśnięcia całej), po przyjściu do domu też spałam jak suseł