reklama

Lipiec 2011

reklama
hello lipcóweczki :-)

Oleńka witaj z powrotem - dobrze, że szpital już za tobą, oby teraz do porodu już tylko domek był... szyjka jest ok, a to najważniejsze, a każdy kolejny tydzień to coraz lepsze warunki nawet jeśli któryś maluch wybierze się wcześniej ;-)

Teśka, wydrussia - udanych usg dzisiaj
Teśka mów nam szybko, kto tam siedzi w środku... pamiętam, jak ja się nie mogłam doczekać:-)

psotka ja też mam na razie pierwsze pojedyncze rzeczy... i też mi się wydaje, że spoko, jeszcze zdążymy do czerwca mieć wszystko, w końcu jeszcze pół kwietnia i cały maj na zakupy;-)

a ja śpię na obu bokach (to znaczy, nie jednocześnie oczywiście ;-)) ale zawsze w nocy byłam ruchliwa i tak mi zostało, zmieniam boki po kilka razy - ale może dzięki temu nic mnie nie boli, ani nie mam problemów ze spaniem. Staram się żeby to częściej był lewy, ale jak tu przez sen kontrolować? :confused: myślę, że dzieciakom naszym nic nie będzie, mają dobrą ochronę przez macicę i płyn, więc nie zgnieciemy ich na pewno:-D

tą poduszkę - kojec też kupiłam, ale nie śpię z nią, tylko poleguję w ciągu dnia - fajnie można się na niej ułożyć, albo posiedzieć - myślę, że do karmienia będzie super!
 
Dzięki wydrussia:)
Ja właśnie byłam nawiedzona przez Panią ze spisu ludności i mieszkań- na szczeście miła, moda i mama na wychowawczym wiec po spisie pogadałysmy o porodach i takie tam
 
wow!!! To juz 3 trymestr!!! jak to szybko leci, nie zdawalam sobie sprawy!!! Ale takze gratuluje wszystkim przetrwania tych dwoch z burza hormonow no i naszym partnerom ze wciaz sa z nami :-)
Ja wczesniej uwielbialam spac na plecach, teraz juz mi nie wygodnie :wściekła/y: a dzieciaki protestuja jak sie na bok poloze, odbijaja sie od krawedzi brzucha ktory lezy na materacu :-) jak leze na prawym boku to z kolei nos mi sie zatyka... i co tu zrobic??? chyba na stojaco spac :-)
Milego dnia
 
Ale jestem udana. Trochę przygłodziłam kota, bo go zamknęłam niechcący w pomieszczeniu pod gankiem. To pomieszczenie jest na zewnątrz domu i kiedyś było budą dla psa, a teraz to składowisko różnych śmieci, w tym starego siana. No i pewnego dnia wypuszczając psy na dwór usłyszałam wrzaski. Okazało się że na posesji był jakiś kot. Psy go zagoniły na drzwi właśnie do tego pomieszczenia. Kot zdołał wyjść z tego bez uszczerbku na zdrowiu, psy szybko wzięłam do domu i kilka godzin odczekałam ażeby kot mógł w spokoju uciec z posesji i tego pomieszczenia. Oczywiście przed zamknięciem tego pomieszczenia sprawdziłam czy go już nie ma. Nie wiem, widocznie musiał się mocno zakamuflować. No i zamknęłam drzwi. A dzisiaj tak jakoś mnie tknęło żeby pokazać psom że tam już nic nie ma, bo ciągle tam latały i szczekały. No i one miały rację.
Biedny kotecek - chociaż kotów nie lubię.
 
hej dziewczynki. Ja juz po badaniu glukozy. Myslalam ze to bedzie jakis malenki kubeczek do wypicia a oni dali ma taka butle 100 g o smaku pomaranczy. Na poczatku nie bylo tak zle, weszla mi polowa, ale pozniej zaczely sie schody, z kazdym lykiem czulam jak mnie podnosi i strasznie opornie mi to szlo, az mnie pielegniarka pospieszala bo chyba najdluzej ze wszystkich to pilam a czas uciekal. Pozniej godzinka na korytarzu, dobrze ze D byl ze mna takze czas zlecial szybciutko. Ponowne pobieranie krwi no i wizyta z wynikami 29.04 u tocologa. Ciekawa jestem jak te wyniki wyjda, bo troszke jestem przerazona skokiem wagi w ciagu 4 miesiecy z 63 kg di 71,5.
D czuje sie juz lepiej, zdjeli mu wszystkie szwy i rana sie ladnie goi choc jeszcze czuje lekki bol, badz co badz nie probowalismy jeszcze przytulania od przeszlo 3 tyg i moje libido spadlo do poziomu 0.5 , nie wiedziec czmu bo mowia ze w 2 trymestrze wzrastam wiem z opowiesci ze niektore to nie pozwalaja partnerowi z lozka wychodzic, chyba jestem dziwna :-D teez tak macie czy mam sie czuc osamotniona heheh.
buziolki dla moich brzuchatych niespodzianek :*
Maqnio jak sie czujesz?
Patrycja? ty tez mialas jakies problemy ze jestes przykluta do lozeczka? na szczescie juz malo zostalo ;*
i jak reszta? Corin co tam u Ciebie? Mailuj? orchidea? dodi? wydrusia?:happy: i reszta ktorych nie wymienilam :-D

okazuje sie ze prawdopodobnie pod koniec maja przyleci do mnie kumpela z Pl na 6 dni, super bo tesknie bardzo za kims bliskim do pofadania, takze jestem mega ucieszona :-)
 
D czuje sie juz lepiej, zdjeli mu wszystkie szwy i rana sie ladnie goi choc jeszcze czuje lekki bol, badz co badz nie probowalismy jeszcze przytulania od przeszlo 3 tyg i moje libido spadlo do poziomu 0.5 , nie wiedziec czmu bo mowia ze w 2 trymestrze wzrastam wiem z opowiesci ze niektore to nie pozwalaja partnerowi z lozka wychodzic, chyba jestem dziwna :-D teez tak macie czy mam sie czuc osamotniona heheh.

Ja ogólnie nie mam jakiegoś większego libido. Jest niskie jak zawsze. No ale teraz na dodatek mam infekcję, a lekarz mi powiedział żebyśmy z moim zastopowali ze stosunkami. A ja się poczułam jakbyśmy byli króliczkami w rui...
 
em_ka witaj Słonce!!! lezakujemy Kochana lezakujemy, czuje sie dobrze - dzieki za pamiec:) na szczescie zadnych skurczy, bolaczek - brak, tylko psycha mi fiksuje od tej horyzontalnej pozycji:) super ze D. ma sie lepiej, i ze ta glukoza jakos poszła. Moje libido wygasło wieki temu, bo celibat obowiazkowy :-(super ze bedziesz miała choc na chwile kogos do pogadania - to wazne dla dobrego samopoczucua:) a ty jak sie czujesz? nic nie dokucza? no i jak tam futrzak? wietrzysz mu futerko?:-)
 
reklama
maqnio rozumiem Cię i Twoją "szwankującą" psychikę:) W ubiegłym roku od kwietnia do czerwca ( 2 miechy pełne) lezałm w domu po operacji kręgosłupa i uwaga ! nie mogłam przez te dwa ,miechy siadać!!!Moja psycha "zrypała" się do tego stopnia ze uroiłam sobie ze w ciazy jestem i na pewno leki podawane przed i po operacji zaszkodziły malenstwu itp itd ( zaznaczam z emiesiaczka była, test był przed operacja robiony) .Ale co lezenie i dumanie robi z głową hehe
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry