Wyobraźcie sobie, że właśnie mama przywiozła mi ze szpitala mój wypis. Wczytuję się w niego, a tam pisze, że moja macica jest usłana mięśniakami. Szok!!! Nigdy żaden ginekolog nie powiedział mi, że mam mięśniaki. A co dopiero liczne mięśniaki!!!! Wczytałam się w ten wypis, a tam czytam, że pierwsze usg miałam zrobione 14.03, a na głównej stronie napisali, że przyjęto mnie do szpitala 16.03. Na dalszych usg już słowa nie było o mięśniakach. Zadzwoniłam do mojego lekarza i zapytałam o mięśniaki. powiedział, że nie odnotowuje w swojej pamięci, abym je miała. Idę do niego we wtorek- sprawdzi to. Nie dość że zagrożenie porodem przedwczesnym to jeszcze takie rzeczy mi wypisują! Wrrrrr!