hej brzuchatki, witam wreszcie wiosennie :-)
to ja córa marnotrawna, mam nadzieję, że mnie jeszcze pamiętacie ;-)
wróciłam wreszcie z wakacji wielkanocnych, wyleniuchowałam się u rodzinki aż miło, nadrobiłam zaległości towarzyskie i już w w domku...ufff
troszkę was tylko podczytałam bo na całość zaległości nawet się nie porywam
balkan trzymaj się, już niedługo tego leżenia, a skoro cię wypuszczają do domu, to znaczy, że wszystko już po kontrolą, inaczej na pewno by nie ryzykowali
veronique przyłączam się do opinii dziewczyn - zrobiłaś najlepiej jak mogłaś dla wszystkich, podjęłaś dojrzałą decyzję, wiem, że musi być bardzo smutno, ale pomyśl jak byś się stresowała zdrowiem maluszka gdybyś tego nie zrobiła... niestety, niektóre decyzje nie są łatwe i przyjemne, ale słuszne....
pozostałym mamusiom przesyłam buziaka ;*
mi na szkole rodzenia mówili, że ważne, żeby zabrać własne ubranka z domu, bo są skolonizowane bakterami, które dzecko będzie miało w domu i to do tych bakterii ma się przyzwyczaić najpierw