reklama

Lipiec 2011

magia:) ano pewnie ze pamieta:)!! a ze zgaga to sobie pione mozemy przybic..eh... u mnie sil brak, przez to lezenie, kondycja jak u slimaka i buzia spuchnieta jak u sloniatka:)
 
Ostatnia edycja:
reklama
Magia wiem ale u mnie jest ten problem ze studiujemy, u mnie ojciec powiedzial ze wstyd mu przynioslam i sie nie odzywa, pieniedzy mi nie daje bo mnie "nie zna" mamy stypendium a reszte daja nam Ł rodzice az mi glupio ze ode mnie praktycznie nic poza babcia, mowie jej co juz mam dla dziecka od tesciowej a ta zmienia temat jeszze nic nie kupila tylko powtarza ze nie da sobie rady...
 
widze ze w piatek sie kolejne wizyty szykuja, bo ja tez mam wlasnie i mam nadzieje ze wszystko w porzasku bedzie
szukalam opisu z usg z 2006 r dzien przed urodzeniem Asi i nie mam opisu tylko samo zdjecie bo wiecie zastanawia mnie czy moze byc rozwarcie bez wczesniejszego skrocenia szyjki??
bo wiecie ja o godz 20 bylam na usg i bylo ok i z tego co pamietam szyjka nie byla jakos mocno skrocona, troche skurcze mi dokuczały a o 2 w nocy wody mi zaczely odchodzic
i generalnie mam taka schize ze gin mowi ze ok wszystko ale wtedy tez tak bylo a tu taka niespodzianka
i tak mi to w glowie siedzi mam wszystkie opisy a tego nie moge znalezc nie wiem czemu
maqnio ja z rana mam opuchnieta tez twarz potem troche schodzi i lepiej wyglądam
 
Maqnio i pozostale lezace dziewczyny podziwiam Wasza cierpliwosc... Ja leze od 1,5 tyg i zaczynam dostawac szalu - na dodatek lekarze jakby nie do konca byli przekonani, czy ta szyjak dluga, czy krotka... Czekam na decyzje i chyba znowu dziś na noc zostane... :(

Oj musialam się pozalic, bo mnie krew powoli zalewa (w przenosni oczywiscie)...
 
balkan jestes dzielna kobitka i na pewno dasz rade!! my dajemy to i Ty tez wytrwasz:):):) po takim czasie mozna sie przyzwyczaic..ja juz prawie 10 tygodni.. dobrze ze jeszcze jestes w szpitalu, bo niech cie wypuszcza dopiero jak beda miec pewnosc ze wszystko gra i mozesz lezec w domku:) trzymamy mocno kciuki:***

gon1a mnie by pewnie tez opuchlizna schodzila w ciagu dnia, gdybym tylko mogla doopke podniesc:)a tu lipa..wygladam jak sloniatko caly dzien:)
 
balkan najgorzej ze lekarze sami sie motaja i daj Ci cien nadziei ze moze wyjdziesz ale nie sa pewni do konca trzymaj sie dzielnie moze lepiej dluzej polezec i zeby wszystko w porzadku bylo niz miec pozniej zal do kogos a tak przynajmniej masz opieke lekarska non stop, pozdrawiam
 
Anula tak, to przykre, jak rodzina męża jest Ci bliższa od Twojej, ale w sumie jak urodzisz maluszka i dociągniesz te studia do końca (a możesz też przejść na zaoczne), to będziesz Panią swego losu. Pójdziesz do pracy i nie będziesz musiała żyć na łasce niczyjej. *:tak:
Maqnio ja nie bywam spuchnięta, ale jak tylko wyjdę na chwilę na spacer, to brzuch robi się twardy i nie mogę aż oddychać. Muszę wtedy gdzieś usiąść. Mam tak o 5 miesiąca. Aż dziw, że ta szyjka tak trzyma. I dobrze:-)
Balkan ja Was wszystkie podziwiam. Musiałam kiedyś leżeć 3 tygodnie w szpitalu i myślałam, że zwariuję z nudów. Ale dla swojego dziecka mama zrobi wszystko. Dacie radę:tak:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry