konwalianka
Mały bąbelek
ja właśnie wróciłam ze spacerku i posilam się makowcem od mamy 
Veronika, super że maluch rośnie jak dąb! fajne filmiki
balkan, ale oni się nad Tobą znęcają.. już lepiej jakby nic nie mówili o wyjściu a nie tak codziennie co innego..
a ja Wam teraz opiszę co zrobiła moja teściowa.. dodam, ze mam do niej olbrzymi żal i dużo straciła w moich oczach.. pisałam Wam już kiedyś, że mamy w tym roku dwie komunie - u mojego chrześniaka i u Pawła (syn jego wujka).. oboje pogodziliśmy się, że na nich nie będziemy, w końcu są w czerwcu a mój termin to sam początek lipca, więc nie ma co ryzykować i tak było do wczoraj, kiedy to Paweł powiedział, że rozmawiał z mamą i ona stwierdziła, że przecież skoro ja nie mogę przyjechać to trudno, ale on może mnie przecież zostawić na 2 dni!:-( najwyżej może kogoś zawołać aby ze mną posiedział, albo niech moi rodzice przyjadą! tego już za wiele.. naprawdę - poczułam się jak intruz w tamtej rodzinie.. oczywiście Paweł nie chciał mi tego mówić, ale jakie miał wyjście.. poryczałam się i tyle.. nie jest ważne, że przecież różne rzeczy się dzieją, że różnie może być, że to będzie już mój 37 tydzień (skończony)! Moim rodzicom nie przyszło by do głowy aby coś takiego zaplanować, tym bardziej, że mój chrześniak jest bardziej ze mną spokrewniony (syn mojej siostry), wszyscy rozumieją sytuację a tutaj - dla mnie szok
Veronika, super że maluch rośnie jak dąb! fajne filmiki
balkan, ale oni się nad Tobą znęcają.. już lepiej jakby nic nie mówili o wyjściu a nie tak codziennie co innego..
a ja Wam teraz opiszę co zrobiła moja teściowa.. dodam, ze mam do niej olbrzymi żal i dużo straciła w moich oczach.. pisałam Wam już kiedyś, że mamy w tym roku dwie komunie - u mojego chrześniaka i u Pawła (syn jego wujka).. oboje pogodziliśmy się, że na nich nie będziemy, w końcu są w czerwcu a mój termin to sam początek lipca, więc nie ma co ryzykować i tak było do wczoraj, kiedy to Paweł powiedział, że rozmawiał z mamą i ona stwierdziła, że przecież skoro ja nie mogę przyjechać to trudno, ale on może mnie przecież zostawić na 2 dni!:-( najwyżej może kogoś zawołać aby ze mną posiedział, albo niech moi rodzice przyjadą! tego już za wiele.. naprawdę - poczułam się jak intruz w tamtej rodzinie.. oczywiście Paweł nie chciał mi tego mówić, ale jakie miał wyjście.. poryczałam się i tyle.. nie jest ważne, że przecież różne rzeczy się dzieją, że różnie może być, że to będzie już mój 37 tydzień (skończony)! Moim rodzicom nie przyszło by do głowy aby coś takiego zaplanować, tym bardziej, że mój chrześniak jest bardziej ze mną spokrewniony (syn mojej siostry), wszyscy rozumieją sytuację a tutaj - dla mnie szok
nie wiem w jakiej cenie mozna dostac to w polsce, ja kupilam 500 ml olejku z migdalow za 6 E ,a 60 ml z dzikiej rozy za 8 E . To taka ciekawostka gdyby ktoras chciala probowac zapobiec rozstepom 