reklama

Lipiec 2011

Wisienko dalas 2 takie same linki, chyba pierwszy to mial byc ten przyrzad do rozciagania :-p
a no widzisz, jednak to nie bujda, zeby nie bylo! :-D na pewno bede robic te masaze,(albo dam swojemu partnerowi zeby mi je robil :-D ahahah) szwagierka uniknela naciecia, jedynie delikatnie jej peklo ale to miala 1 czy 2 szwy. Zobaczymy jak to bedzie w moim przypadku ^^
 
reklama
wiem dziewczyny, że z teściowymi różnie jest..ale ja już nie mam siły.. dobrze, ze mieszkają 280km od nas! a mimo to potrafi się wtrącać.. wiem i widzę, że Paweł się miota..powiedziałam mu, że żal miałabym gdyby go nie było przy porodzie, a w tym czasie się bawił (a przecież nie wiadomo co się wydarzy, jak lekarz nie kazał mi wyjeżdżać już teraz).. zobaczymy co z tego wyjdzie..
modlę się abym ja w przyszłości tak się nie zachowywała..

Anulka, ja już dawno w obietnice nie wierzę - nikogo.. moja mama zaproponowała, że kupi mi pościel itd..ale że nie chce kupić, aby mi się później nie podobało to dała mi pieniądze..a teściowa- no cóż.. zaproponowała ze zapłacą za wózek.. i cisza.. wczoraj Paweł stwierdził, ze trzeba po wózek jechać, wiec się go pytam, czy jego mama zapłaci, a on tylko odpowiedział "nie wiem", czyli ja już wiem, że nie ma co się nastawiać.. mnie tam nie zależy, bo nawet wole sama zapłacić, inaczej cala rodzina będzie wiedzieć, ze ona zapłaciła (tak jest zawsze jak coś komuś kupi);
chyba mam dzisiaj kiepski dzień..
 
Konwalianka u mnie odwrotnie tesciowa lozeczko, ubranka juz z reklamowke, wanienke, koce, rozek i dzieki niej sie utrzymujemy a ma mniej kasy niz u mnie maja,ciagle dzwoni pytac co jeszcze od mojej obiecuje i glupka ze mnie robi i tak jak Ty juz nie wierze w obietnice.
Jeszcze nie wiem co z sesja w dziekancie radza sie dogadac z wykladowcami i zaliczyc teraz ale nie wiem czy dam rade, moge tez tak jak obrone na pozniej. Nie wiem co robic...
 
hej ale mi sie powodzi moj maluje z moja mama a ja siedze i baki zbijam choc to lubie no ale sufitu nie ogarne pozniej bede sie bawic w trawki itp hehe najwazniejsze ze zaczete jupi:)
 
Anulka teraz to leż i nie kombinuj! Wasze zdrowie jest najważniejsze. Dobrze wiesz, ze każdy dzień ciąży działa na Waszą korzyść więc nie warto ryzykować. Szkołę zdążysz skończyć tylko postaraj się o zaświadczenie lekarskie od gina,ze musisz leżeć i dostarcz je do szkoły ( zrób też sobie kopię). Dzięki temu łatwiej będzie Ci wszystko załatwiać, a jak masz już załatwione to będzie podkładka. Papier zawsze się przyda :-)
Teraz już jako dorosła matka powoli zaczynam rozumieć emocje moich rodziców. Ostatnio zadałam sobie pytanie co bym czuła jakby Weronika była w ciąży jako licealistka.... W niektórych aspektach zaczynam ich rozumieć tym bardziej , że dla pokolenia moich rodziców to był szok.Tym bardziej, ze mieli swoje ambicje i marzenia co do dzieci. Łatwiej się wtedy wybacza.

Anulka 198424 No widzisz Anulka a zawsze tak na swoja mamę narzekasz ;-) Odpoczywaj.
wisienko buziak dla Ciebie
Balkan wiesz juz coś?
 
mailuj bo czasem ma humorki nie do zniesienia wtedy nie powinno byc nikogo w domu... jak to ciezkie dni w kazdym miesiacu a nie wspomne ze bedzie juz przekwitac :P
 
Mailuj ja rozumiem ze to szok ale nie zwalnia to z pomocy...Wezme zaswiadczenie od lekarza jak bede chyba ze cos sie poprawilo w co watpie...ja tez pewnie bym sie wkurzyla ale nie odtracilabym bo co to da?ale i bez tego wystarczy napisac podanie o pozniejsza sesje
 
Anula, lekarz będzie wiedział, czy możesz sobie pozwolić na udział w sesji.. póki co proponuję pouczyć się już teraz, aby później, gdy już maluszek będzie było łatwiej z przyswojeniem materiału.. może później wystarczy tylko przypomnienie:)

ja Wam powiem, że raz na studiach mieliśmy z Pawłem taką sytuację, że myślałam, że jestem w ciąży i patrząc z perspektywy, szkoda, że tak się nie stało.. w późniejszym wieku coraz trudniej tak świadomie się zdecydować (to moje odczucie), zawsze coś stoi na przeszkodzie, a to praca, a to dom, a to coś jeszcze..a tak maluch już byłby odchowany i już.. wiadomo..wówczas moje życie mogłoby się inaczej potoczyć.. no ale widocznie nasz maluszek miał się teraz urodzić:-)

mailuj.. Ty wobec tego miałaś tak jak moja siostra, zaszła w ciążę w liceum w 3 klasie, urodził się Mateusz, ona co prawda rzuciła szkołę, ale po roku wróciła i zdała maturę, później poszła na studium. Fakt, dużo pomogli jej rodzice, ale wiem tez i pamiętam jaki to był szok i cios dla moich rodziców, tata przez tydzień się do nikogo nie odzywał:D hehe, ale przetrawił i pomagał jak mógł.. najważniejsze to znaleźć życzliwych ludzi i to wcale nie muszą być rodzice..
 
reklama
Anula sesja nie zając, jeśli tylko będziesz chciała zaliczysz później i na pewno się obronisz, teraz nie możesz skupiać się na kilku rzeczach naraz i w dodatku musisz leżeć, więc wiadomo jakie są priorytety
a z rodzicami cóż .... myślę, że jak się maluch pojawi na świecie to zrozumieją co jest ważne:tak:fajnie, że teściowie was wspierają

konwalianka rozumiem, że zrobiło ci się smutno, ale myślę, że teściowa po prostu zwyczajnie nie pomyślała.... nie policzyła sobie ile to będzie wtedy tygodni i jak się możesz wtedy czuć, o porodzie nie wspominając. Może niech twój mąż porozmawia z nią na spokojnie, bo przecież "komunistę" może odwiedzić wcześniej czy później, a teraz najważniejsze jest to co się dzieje z tobą i tego odłożyć się nie da :-) trzymam kciuki za dogadanie

emka ja też słyszałam o tych olejkach do masażu, też chcę sobie kupić, bo jakoś bardzo mi zależy na ochronie tego biednego krocza, ale trochę ich jest i nie wiem, który wybrać:baffled: chyba zapytam ginkę na wizycie, może mi coś poleci
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry