Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Ja mam dziś takie dziwne,to nawet nie skurcze czuję w dole brzucha jakby parcie,ucisk nie wiem ciężko to określić i bywa to nieprzyjemne i lekko bolesne.Zastanawiam się co to może być?
hej ja juz po wizycie wszystko byloby ok ale cukier mam podwyzszony musze powtorzyc go jeszcze raz:/
maly zdrowy wazy 2227,4g polozenie ok no i szyjka mi sie skrocila brzuch twardy mam nospe na stale i duzo wypoczywac. niestety nie mam mozliwosci wstawic zdjecia bo jak nigdy dzis klejnoty wystawil a buzki nie...a aparat zostawilam w domu.
co do wymazu z pochwy to ja juz mam skierowanie na to robi sie go miedzy 34 a 36 tc i tak jak rozmawialysmy czeka sie ok tygodnia na wynik tylko ze to jest tez z odbytu:/
A i jeszcze sie zalamalam moj gin idzie od 4 lipca na urlop mam nadzieje ze albo do tego czsu urodze albo doczekam do 25go...
psota a jednak nie wytrzymałas z ogórasami ja dziś zjadłam michę jogurtu a la tzatziki do jajek sadzonych i ziemniaków z koperkiem. A truskawy o nas coooraz słodsze! Zapiłam latte/ frappe domowej roboty ( pół łyzeczki rozpuszczalnej na odrobine ciepłej wody plus diuuuużo zimnego mleka.
I co ja dalej mam jeść???
Mimi może główka naciska na szyjke a który ty masz tydzień bo nie masz suwaczka a ja nigdy nie pamiętam?? Anulka no już kawał chłopaka, zyczę dobrych wyników cukru. Kurcze ja mam w czwartek wizytę i nie wiem czy będę już miała te wymazy ale pewnie tak. sestina ja własnie wrąbałam kawał ciasta z truskawkami, caly czas jestem głodna
ja też głodna non stop Wisieńka - jakas masakra pod koniec ciąży:: czuję ze wszystko " mam pod gardłem" ale i tak myśle o jedzeniu non stop- już takie mixy odchodza ze dziwie się ze nie " haftuję" ani zgagi nie mam . Ale bekam jak stara hehehe
Sestinko, no ba! Dla synusia tylko to, co najlepsze
Wisieńko, pewnie, lepiej nie ryzykować.
Ja dzisiaj kupowałam truskawki dla Marcina (bo sama nie ruszam;]) i pytam się pani czy te truskawki to nasze, a ona do mnie: ,,nie Pani, to moje są, ale może Pani kupić" hehe no to się poprawiłam i pytam czy polskie, a ona: ,,jakże inaczy kochanieńka" ...))