• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Lipiec 2011

reklama
matko, jesteście niemożliwe..nadal o jedzeniu:cool2:
a mnie się stało coś dziwnego..pierwszy raz.. siedzę sobie przed kompem, nóżki na podwyższeniu a tu łup coś w głowę i zaczyna mnie boleć, w głowie mi się kręci, wstaje i odlot - Paweł mnie znalazł na podłodze, zaniósł do łóżka.. ocknęłam się, mierzę ciśnienie, ale niemal książkowe 115/50, tyle, że mam problem z złapaniem oddechu, nos zapchany.. nie wiem.. niemal 2h dochodziłam do siebie..wzięłam prysznic ale i tak kiepsko się czuję.. jest mi tak kosmicznie duszno a problem z oddechem nadal mam:-( czy której takie rewolucje się wydarzyły? nie wiem skąd takie coś..
 
konwalianko ja bym pojechala na IP zeby sprawdzic czy nic sie podczas upadku nie stalo z brzuszkiem... To moze byc zwykle zmecznie, przegrzanie albo cos.
Ja mam takie napady dusznosci i goraca, robi mi sie wtedy slabo i musze zaraz gdzies usiasc i po chwili przechodzi.
 
psota ja tez jade do ciebie, jakies 3 h i powinnam byc, takze sie nie kladz jeszcze do łózia:)
wisienka moja przyjacióka zgaga - juz jest wiernie przy mnie:)
konwalianka o matulko cale szczescie ze nic powaznego ci sie nie stalo i ze na brzunio nie upadlas, a cienienei dzis masakryczne ja mialam jakies 0,5h temu 85/50.

a tak na powaznie to zmykam!! spijcie slodko brzuszki!!!
 
Ostatnia edycja:
no właśnie mam nadzieję, że nic się nie stało, mały się rusza, dzwoniłam do gina i kazał zrobić okład na czoło i leżeć a jeśli nadal stan się będzie utrzymywać, to przyjechać.. upadłam jakoś bokiem, dobrze, że na dywan, to zamortyzował upadek.. dziwne uczucie, ostatni raz zemdlałam jakieś 3 m-ce temu.. liczę, że to faktycznie z tego upału, chociaż na dworze mało siedziałam dzisiaj..ale duszno niemiłosiernie..
 
reklama
Wisieńko, Maqnio, zapraszam!!!

Aniaa, a Ty to w tym samym mieście mieszkasz, to raz dwa możesz podskoczyć po deser;)

Konwalianko, ja też pojechałabym sprawdzić na ip, czy wszystko z dzidziulkiem dobrze, tak dla świętego spokoju. Nie wiem co Ci się mogło stać, bo nie przeżyłam nic takiego. Tulę bidulko:*
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry