reklama

Lipiec 2011

Danusia, masz 100% racji. Tez rozwazalam nie wchodzenie tu (jak weronika) ale nie dam rady, za bardzo mi brakuje pogaduszek z wami :-)

Mnie dla odmiany pobolewa dzis krzyz :-) ot, takie urozmaicenie... Zeby nie myslec o tym poprasowalam wszystkie pieluchy i cala posciel Ewy :-D raz jeszcze wszystko poukladalam jej w szafkach i opisalam na karteczkach co gdzie jest, na wypadek gdyby maz musial mi cos dowiesc do szpitala. Przeciez jak mu powiem zeby przywiozl body albo rampersa, to mimo ze to 3 dziecko, to otwarlby szafke i zalamal sie :-D
 
reklama
Już po wizycie u okulisty :) Przeciwwskazań do porodu SN nie ma :) Bardzo fajna babeczka była. Okulista i anestezjolog w jednym. Powiedziałam, że jest świeżo po konferencji naukowej, na której obalono wiele tez odnośnie tych przeciwwskazań do naturalnych porodów. Życzyła mi wszystkiego dobrego :) Powiedziała żeby podczas porodu współpracować z położną i na pewno wszystko będzie dobrze :) Tego się trzymajmy :)

Kupiłam sobie wczoraj ciasto drożdżowe z truskawkami, które chciałam właśnie zjeść i okazało się, że w środku jest surowe!!! wrr...
Poza tym męczy mnie zajad!! Nigdy nie miałam takiego dziadostwa a tu wyszedł mi już drugi raz w przeciągu ostatnich dwóch tygodni :/ Zapytałam dzisiaj ginkę, to powiedziała, że może za dużo truskawek jem :P To ja zjem ostatnie zapasy i przerzucę się na czereśnie :P
 
Corin ja pochlonelam dzisiaj juz pol kg czeresni, takie wielkie jak truskawki i konca nie widac :-D i dalej po glowie mi chodzi makaron z zimnym sosem truskawkowym ^^
 
od trzech dni zyję na owocach i ogórkach kiszonych, nic innego mi nie smakuje. Pewnie zaczniecie rzucac gromy na mnie, ale nawet obiadu i kolacji nie jem. Nie jestem w stanie. Poprostu nie mam najmniejszej chęci na tego typu jedzenie.
 
no to teraz Wy kochane możecie trzymać kciuki za moją wizytę.. już ostatnią :)

ja dzisiaj też zakupiłam czereśnie..a wczoraj miałam taką schizę, że mogę urodzić i wtedy wszystkie owoce mi się zmarnują, że zjadłam w konsekwencji kg truskawek (i tak jak TY corin już nie mogę na nie patrzeć), brzoskwinię i pół dużego arbuza, ot aby się nie zmarnowało :-D (mój P nie lubi ani owoców ani słodyczy)

w końcu wstawiłam łóżeczko do sypialni, ale P nie pozwolił mi jeszcze przykleić imienia i naklejek (dopóki mały się nie urodzi), taki przesądny - hehe
 
Ostatnia edycja:
hej Mamuśki

mamy kolejną Lipcóweczkę - super, gratulacje! To kto się pisze na pierwszy poród sn? Wisienka? ;-) ja też czytałam i słyszałam, że od odejścia czopa może być jeszcze dwa tygodnie do porodu. Nie ma tu chyba reguły. Trzeba obserwować. Jedno jest pewne - porodu się nie przegapi. Dlatego nie ma co się nakręcać przy każdym strzyknięciu czy to już. Chociaż czasami sama tak robię :-p
Dzisiaj znowu bolał mnie rano brzuch jak na okres. W ogóle nie mogłam się dzisiaj zwlec z łóżka, przeleżałam prawie do 10. To jakaś nowość :-)
 
Konwalijka, :-D jedz jedz na zapas. Ja dziś zaliczyłam Mca też tak na zapas tyle że z tych niezdrowych rzeczy ;-)

Mnie jakoś ostatnio truskawki nie przekonują, za to mam jazdę na nektarynki, i mandarynki, a nawet mandarynki w puszce. :-)
Corin, ważne że cokolwiek jesz, ja też mam dni gdzie prawie nic mi się nie chce jeść. ;-)
Kurka, pozamiatałam, umyłam podłogi i jak usiadłam to aż mnie fala gorąca przeszła. Eeeeh kondycja już nie ta :-D

Aj i zapomniałam, Konwalijka, zaciśnięte &&&&&&&
 
Corin, ja mam tak samo, mogłabym jeść same owoce, aż się mój mąż denerwuje.. A oprócz owoców mam teraz fazę na czekoladę: mogłabym zjeść całą za jednym razem!! Chyba sobie rekompensuję braki z całej ciąży, bo wcześniej na myśl o czekoladzie robiło mi się niedobrze :P
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry