witajcie mamusie:-)
Ja dzis też się szykuje na wizyte ale dopiero o 19.
danuśka a to u ciebie mozna coś do jedzenia wziąc na porodówkę? ja jak córeczkę rodziłam to nie pozwolili mi nawet pić. Przez 10 godz bez jedzenia i picia byłam. Zresztą i tak wymiotowałam wiec nie było sensu.
Ja dzis też się szykuje na wizyte ale dopiero o 19.
danuśka a to u ciebie mozna coś do jedzenia wziąc na porodówkę? ja jak córeczkę rodziłam to nie pozwolili mi nawet pić. Przez 10 godz bez jedzenia i picia byłam. Zresztą i tak wymiotowałam wiec nie było sensu.
Ja już któryś dzień czekam na dziwne zachowania mojego ciała. I wszytko jest podejrzane... Jak nie bóle krzyża i pleców to skurcze wieczorami.. Wariacja
Dziś dostalam jeszcze birgunki to kolejna zchiza. Najgorszej że ja sama w tym domu siedzę i chłopaki(Żab i mój brat) daleko ode mnie pracują i ta gigantyczna odległość od szpitala. Co najśmieszniejsze... Nie jestem spakowana i tak to odwlekam i ciagle sobie mówie że jutro to zrobie i nic. Czyżbym podświadomie chciała sie uwolnic od mysli że to już coraz bliżej.
w ogóle mam teraz wilczy apetyt, ciągle coś podjadam i mi mało....w ostatni tydzień przytyłam 0,5 kg a podobno pod koniec się chudnie 