reklama

Lipiec 2011

witajcie mamusie:-)
Ja dzis też się szykuje na wizyte ale dopiero o 19.
danuśka a to u ciebie mozna coś do jedzenia wziąc na porodówkę? ja jak córeczkę rodziłam to nie pozwolili mi nawet pić. Przez 10 godz bez jedzenia i picia byłam. Zresztą i tak wymiotowałam wiec nie było sensu.
 
reklama
Oj jak ja Wam zazdroszczę tych wszystkich truskawek i czereśni... mmm zjadlabym... ale te tu w sklepach wygladaja tak ślicznie sztucznie że aż sie nie chce próbować;-)
Rozmawiacie o porodach i nakręcaniu sie i mogę dołączyć do tych nakręcających się:-D Ja już któryś dzień czekam na dziwne zachowania mojego ciała. I wszytko jest podejrzane... Jak nie bóle krzyża i pleców to skurcze wieczorami.. Wariacja:szok: Dziś dostalam jeszcze birgunki to kolejna zchiza. Najgorszej że ja sama w tym domu siedzę i chłopaki(Żab i mój brat) daleko ode mnie pracują i ta gigantyczna odległość od szpitala. Co najśmieszniejsze... Nie jestem spakowana i tak to odwlekam i ciagle sobie mówie że jutro to zrobie i nic. Czyżbym podświadomie chciała sie uwolnic od mysli że to już coraz bliżej.:-D Poźńiej będę się pakować na wariata:-D
 
Kochane są już moje wyniki i mój gin do mnie dzwonił. Niestety potwierdziło się - mój organizm wyprodukował przeciwciała antyD przeciw Stasiowi. :-( I to dużo.
Gin powiedział, że na szczęście na tym etapie ciąży nic nie powinno mu zagrozić (ale wiadomo, pewności nie ma). Będziemy robić regularnie KTG i jutro specjalne usg...
Pani z laboratorium powiedziała, że mam nietypowe zachowania układu odpornościowego i że to się zdarza w 2-3% przypadków, żeby po podaniu zastrzyku z immunoglobuliny po pierwszym porodzie u kogoś się wykształciły. Ech... zawsze jestem w tym odsetku. Miałam ten swój nowotwór - kobiety w moim wieku takiego nie miewają... tylko nastolatki.
Ale postaram się nie dołować. Zrobię to dla Stasia i Łukaszka.
 
Konwalianka, kciukasy!!!

Malami, ja tez mialam wstret do slodyczy przez I i II trmestr. Niestety mi przeszlo :))) Faze na owoce mam nieustannie, zwlaszcza na truskawki. Cos nie moga mi sie znudzic

Danuska, Nil, polozna powiedziala mi, zebym sobie wziela cukierki Kopiko. Jakbym opadla z sil, przydadza sie. Mam nagle spadki cukru, wole nie ryzykowac ze zemdleje z glodu

Magia, cale szczescie ze to koncowka i nic zlego nie powinno sie stac. Wspolczuje jednak tego stresu:-(
 
magia no tak się zdarza - w końcu ktoś musi być w 2,3 %.... najważniejsze że wiesz co się dzieje i tak jak mówi gin na tym etapie na pewno już nie będzie źle - a regularne monitorowanie na pewno wykryje gdyby coś było nie tak i wtedy można przecież szybko Stasia pogonić na drugą stronę ;-)
trzymaj się, już niedługo

konwalianka @@@ za wizytę

no ja niestety apetyt na słodycze mam niezmiennie, a teraz to szczególnie bo przy karmieniu chyba obżerać się już tak czekoladą to nie bardzo...:eek: w ogóle mam teraz wilczy apetyt, ciągle coś podjadam i mi mało....w ostatni tydzień przytyłam 0,5 kg a podobno pod koniec się chudnie :baffled:
 
Ostatnia edycja:
Magia wszystko będzie dobrze :*bo przeciez inaczej być nie moze.... nie martw się.
Ja pojechałam wymyta ,wypachniona na wizyte a tam zonk weszła dopiero pani nr 3 a ja mam 13 wiec wróciłam sie do domu pfff z nerw oprułam 2 buły:-D
 
Hej "już wstałam". Matkoożesz alesz padłam:-D
Czopik ewakuuje się dalej ciekawe jak długo bedzie schodził. No nic zobaczymy co jutro powie gin:-)Ja wysprzatam jeszcze łazienkę dzisiaj, umyję kabinę, odkamienię i takie tam...

Za wszystkie co maja wizyty &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&
Magia najwazniejsze, ze małemu nie zaszkodziło i jest wszystko w porządku. Niestety czasem jest tak, ze te małe procenty to własnie my. Ja byłam w tych ułamkach wymiotujących całą ciążę.

Mam pytanie do dziewczyn, które odebrały wyniki posiewu Co tam u was pisze?
 
Trzymam kciuki za wszystkie dzisiejsze wizyty &&&&&&&&&&&&&&&&&&& i my też poprosimy o kciuki o 20.20.
Macie rację Kochane, muszę myśleć pozytywnie. Zresztą wczoraj i tak chyba wypłakałam wszystkie łzy.
Dzięki za wsparcie.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry