reklama

Lipiec 2011

Jeszcze raz gratulacje dla mamusiek, ale sie rozkrecilo. Teraz pewnie prawie codziennie dojdzie jakis maluszek.
Torba juz spakowana i czeka, w moim przypadku to niewielki pakuneczek, bo tez niewiele potrzebuje oprocz osobistych rzeczy dla siebie i maluszka, szpital mam pod nosem, a w nim jest wszystko zapewnione. Opieke w pelni pokrywa ubezpieczenie. Tak piszecie ile Was kosztuje opieka zdrowotna to lapie sie za glowe, ciesze sie, ze tu wszystko , prawie wszystko pokrywa kasa chorych, nie ma latania i zalatwiania. W kazdej praktyce jest przeszkolony personel do zrobienia podstawowych badan krwi i moczu. Badania sa zawsze kompleksowe KTG, USG, fotel, mocz, cisnienie, co druga wizyta krew.
Bylam w srode na kolejnej wizycie, lakarka pokazala malucha , ze ruchliwy i serduszko ladnie bije, nie robila pomiarow, bo na tym etapie sa juz bardzo niedokladne, to robi szpital pod koniec 38 tyg, by oszacowac wielkosc dziecka, z bledem 500g. KTG wykazalo regularne skurcze przepowiadajace, ale to nic nie znaczy, maly ma nadal basenik, wiec sie kolysze prawo-lewo. Jest bardzo energiczny, duzo nie spi, potrafi ponad godzine kopac, niestety jest to juz bolesne, raczej nie bedzie sie pchac za szybko, ale trudno to przewidziec. Rozwarcie jest jak bylo, szyjka rozpulchniona, ale dluga 3,5cm. Czas pokaze. Orientacyjnie ma kolo 3kg i 50cm , ciaza w pelni donoszona, mam zielone swiatlo, moge rodzic kiedy wyjdzie. Ulzylo mi od razu dostalam powera, dom lsni, wszystko poprasowane na najblizsze 2 tyg, gdyby cos sie zdarzylo, to rodzinka tylko siega do szafy i jest. Poki jest chlodno staram sie byc duzo na zewnatrz, spacerowac, oddychac i napawac sie resztkami wolnego czasu, bo juz niedlugo roboty mi przybedzie. Do terminu 22 dni, do przenoszenia 36, czyli czas sie kurczy.
Corin swietnie cie rozumiem, tez panikuje przed kazda nowoscia moich dzieci, ale z drugiej strony dorastanie to popuszczanie smyczy, trudne, ale wykonalne, ciesz sie zmniejszeniem obowiazkow i zajmij sie soba.
 
reklama
no właśnie nie wiem czemu 3h -pierwszy raz tak miał, mimo ze pani z poradni laktacyjnej mówiła ze dziecko powinno efektywnie ssac każda pierś po 20 min..

u mnie laktacja się uspokoiła i nawet piersi nie są duże, mam nawet wrażenie ze pokarmu mam jakby mniej..

w biustonoszu chodzę w dzień na noc wkładki przyklejam do góry piżamy, cieknie tylko nad ranem, wiec spoko

pierwszy raz zrobił twarda kupkę i się męczył, teraz się pręży i teraz muszę wyeliminować jedna z tych rzeczy: słaba pomidorowa, naleśnik, placek ziemniaczany..co obstawiacie?

Pomidorowa i placek ziemniaczany, a nalesnik z czym byl?
 
reklama
Pomidorowa na pewno nie. Stawiam na placek
Corin wykorzystaj ten czas dla siebie. Masz samodzielne , dobre dzieci. Czuję się bezpiecznietam gdzie są i dobrze sie bawią- stąd brak telefonów. Nie bądź kwoka ;-) Daj im dorosnąć - mądrze się bo sama tak się zamartwiałam ;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry