reklama

Lipiec 2011

Anulko jak ja ci współczuje tego twojego pana , nie wiem czemu ale miałam jakies przeczucie ze on taki bedzie jak miałas z nim jazdy jeszcze podczas ciazy , chłopak nie dorósł jeszcze do odpowiedzialnosci , jakie mam na niego nerwy za ciebie ,

Mój misiek wczoraj cały dzien był z malutka ja niepitoma lezałam w 2 pokoju z goraczka sam kazał mi połozyc sie w innym pokoju ze jak mała bedzie płakac to zebym nie słyszała i ani razu nie było mowy zebym do malej wstała , a co by było jak bys zachorowała i miała wysoka temperature tez by miał nerwy ze musi dziecko pilnowac , samolubstwo i egoizm z jego strony paruje

Corin zabek dzisiaj nie boli ale geba spuchnieta jak balon antybiotyki troche rozgoniły ale na gardło gdzies i szyja zas spuchła , to jakis stan zapalny od piersi bo nie karmie i poszło na zeby tzn na dziasła , nie zycze tego nikomu jak boli

Maqnio kochana ciesze sie ze w koncu mozesz odetchnac cała piersia aby Rózinka w koncu dała troche spokoju i nie meczyła sie bidulka

Psotka tak mi zal twojego synusia ze bidulek sie meczy z tymi kolkami oby poszły w koncu precz czary mary kolek nie ma

Moja Klaudia tez na MM i wypija od 120 do 140 to zalezy jak jest głodna w nocy nie dokarmiam jej daje jak sie obudzi a w dzien na zadanie , to spioszek i zarłoczek malutki , w nocy spi super w dzien lubi pomarudzic ale tez spi i na szczescie nie ma zadnych kolek tak ze wspułczuje wam bardzo mamuski
 
reklama
Corin on tesciowej boi sie jak ognia, wie ze jesli sie nie poslucha przyjedzie do nas a wtedy bez slowa po twarzy dostanie i pomocy od niej nie otrzyma...
Marzenka ja juz nie zwracam uwagi na to bo tylko dodatkowo sie wkurzam, ostatnio naszykowal wode malemu do kapieli powiedzialam mu ze za zimna i wiecej juz nie pomogl a teraz gra, naszczescie maly spi i bede mogla sie spokojnie wykapac:tak:Ciesze sie ze masz taka pomoc zlwaszcza teraz, oby szybko przeszedl bol
 
corin jak by mamy sie nie bał to juz klapa on by pan a wszystko na jej głowie , tak nie moze byc , bynajmniej ja sobie czegos takiego nie wyobrazam , wojna domowa by u mnie była

Anulka a skoro sie tak boi tesciowej to ja bym czesciej do niej zadzwoniła zeby go na ziemie sprowadziła bo ty dziewczyno sie wykonczysz i psychicznie i fizycznie nie jestes zadna maszyna tylko człowiekiem
 
Ostatnia edycja:
Marzenka boi sie ale ja nie chce ze wszystkim o niej latac, sama ma tyle problemow ze wole jej nie dodawac...wiec nie mowie o tym wszystkim
Uciekam sie kapac dzis uda mi sie bez poganiania i moze jeszcze pospie ze 2 godz zanim maly wstanie jesc:-)
Dobranoc mamuski i babelki;*
 
Oj, to mamusia tez nie zla jest, hahaha

Marzenko, szczerze wspolczuje. Zycze ci zebys szybko wygrala z tym bolem. Ja tez chcialam sie juz polozyc ale mloda cos zaczela stekac chyba sie zaraz obudzi to jeszcze troce poczekam ;-)
 
anula sczerze współczuję ...tulę cię mocno... ode mnie dostał by kopa i poszedł w siną dal. nie ma dla mnie wytłumaczenia dla takiego zachowania . niestety widze ze trud wychowania spocznie na tobie a samemu nie jest lekko.
corin , psota wow podziwiam kobitki tych dorodnych pączusiów.
psotka grunt to znalesc dobry sposób
marzenka fajnie że ząb lepiej i że mąż pomaga powracając do tematu pomocy naszych panów
maqnio odpoczywaj , odpoczywaj ;-)

mój mąż pomaga mi dużo: robi zakupy , pomaga w domu, chodzi z dziecmi na spacery, starsza to jego oczko w głowie - razem podróżują i bawią się w domu . uwielbiam patrzeć jak miło spędzają czas. tylko czekac jak młody do nich dołączy a ja zajmę się sobą :-D
 
Madzia misiek mój szaleje za swoja córeczka jak za długo spi to musi podejsc podotykac , mówi ze juz by mogła wstac bo mu sie nudzi , ona jest bardzo pomocny wszystko z malutka zrobi , jedynie nie wykapie bo sie boi ale to dla mnie nie problem kapiel u mnie idzie ekspresowo i sama bez niczyjej pomocy bo nie lubie jak sie iles rak placze nad wanienka jest mi niewygodnie ,
u niego w rodzinie wszyscy sa tacy dzieci sa najwazniejsze , a te gry to bym mu w kosmos wywaliła co maz anulki gra nie miał by ani jednej a kompa bym schowała i wreczyła dziecko do reki , szlak mnie trafia na takich facetów
 
Anula współczuje faceta...
Ja w czasie ciąży też myślałam że mi nie będzie pomagał, ale jest dla mnie jednak opoką. Co prawda nie umie się zająć małym tak jak ja, ale nie narzekam. I pojedzie zrobić zakupy i nawet nieudolnie przewinie, żebym ja mogła odpocząć. Nie mogę narzekać.

Co do mleka to mój zjada na raz od 90 ml do 130. I je co 2,5-4h. W nocy zdarza mu się i 6h przerwa - ale to rzadko kiedy.
 
Ostatnia edycja:
reklama
Dziewczyny, rozmawiałam chwile temu z teściowa o kolce Dawidka, ona mi powiedziała, ze mój mąż tez, jak był mały, miał takie straszne kolki i ze podawała mu wtedy proszek troisty i wszystko, jak ręka odjal, mu minęło:szok: sprawdzilam, czy to jeszcze jest w sprzedaży, no bo mój mąż to już stary jest ;-) i okazuje się, ze tak! Poczytalam opinie na rożnych forach i tam mamy są pod wrażeniem jego skuteczności. Slyszalyscie może coś na temat tego specyfiku?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry