Witam,
a ja dzisiaj mam nerwa przez wizytę z małym na usg bioderek. Przyszedł jakiś stary lekarz, zbadał go dokładniej niż to babsko przed 6cioma tygodniami. No i okazało się, że bioderka mogłyby być lepsze, chociaż w normie się mieszczą, no ale... No a poza tym główka źle rośnie. Wnerwiłam się, bo jakoś wcześniej, przy innych wizytach u lekarzy niby wszystko było ok. A teraz takie coś. Normalnie nikt nic nie powie, przychodzi co do czego to źle. Wnerwiłam się i zdołowałam na dodatek. Martwi mnie ta jego główka, a jeszcze na dodatek dostał jakiejś alergii, a przecież dostaje mleko dla alergowców. Ja to już w ogóle nie mam zaufania do tych lekarzy.
magia, dobrze że skończyło się tylko na krwiaku u Stasia :-)