Dziewczyny, a na odparzenia nie próbowałyście Sudocremu? Ja używam od urodzenia Tośka i nie mam problemów z pupcią (a robi straaasznie zieeelone kupy) :-)
Mamy za to problemy z pleśniawkami :-( Dzisiaj idę znowu do lekarza. Nie wiem od czego to dziadostwo. Myjemy często ręce, wyparzam butelki i smoczki, myję małemu rączki
Ok, uciekam już. Muszę jeszcze obrać i ugotować ziemniaki zanim moi wrócą ze szkoły (jak to dobrze mieć dziecko i męża w jednej szkole ;-) ).
Wiecie, wzięłam się na sposób i w poniedziałek gotuję na cały tydzień (do piątku). Pewnie jak wrócę do pracy (za dwa miesiące) będę gotowała zapasy w niedzielę :-)
Do wieczorka - jak mnie córka puści do kompa... chociaż po dzisiejszej wywiadówce...
Mamy za to problemy z pleśniawkami :-( Dzisiaj idę znowu do lekarza. Nie wiem od czego to dziadostwo. Myjemy często ręce, wyparzam butelki i smoczki, myję małemu rączki

Ok, uciekam już. Muszę jeszcze obrać i ugotować ziemniaki zanim moi wrócą ze szkoły (jak to dobrze mieć dziecko i męża w jednej szkole ;-) ).
Wiecie, wzięłam się na sposób i w poniedziałek gotuję na cały tydzień (do piątku). Pewnie jak wrócę do pracy (za dwa miesiące) będę gotowała zapasy w niedzielę :-)
Do wieczorka - jak mnie córka puści do kompa... chociaż po dzisiejszej wywiadówce...
Ostatnio edytowane przez moderatora:


