Cześć!!!
Ja wolałam kąpać z Mamą - najpierw poinstruowałam Mamę, a potem miałam tylko pomoc - moja Mama akurat wie, że jakby zaczęła za bardzo się wtrącać to szybciutko bym to ucięła - a Mateusz jest Jej jedyną 'rozrywką' poza pracą, więc nie chce się narażać....
ja staram się nie karmić na dworze, ale jak już muszę to mam zawsze pod ręką parę pieluch więc robimy zasłonę dymną - i to nie dlatego, że ja się wstydzę, tylko dlatego, że do tej pory nie lubiłam, jak kobiety np. na środku Arkadii wywalały biust na wierzch i karmiły - można to robić zdecydowanie bardziej dyskretnie....
Wydrussia, a może zanim będziesz cokolwiek wylewać i się wyprowadzać to porozmawiaj z mężem... Wy jesteście strasznie młodzi, więc może po prostu Twojemu mężowi trzeba uświadomić na czym polega jego rola, a może Ty też możesz zmienić coś w swoim zachowaniu - rzadko bywa tak, że wyłacznie jedna strona jest winna konfliktowi - ja w każdym razie wolę przegadać, bo zazwyczaj się okazuje, że mój mąż kompletnie nie wiedział o co mi chodzi i trzeba było łopatologicznie wyjaśnić - jak zrozumie to zazwyczaj przeprasza....
Konwalianka, no Wy to się macie - jak nie kupa, to ząbki.... ale pocieszenie jest takie, że to akurat stan przemijający - oby tylko jak najszybciej przeminął....
Ja natomiast mam problem z sutkami - Mateusz strasznie się wierci przy jedzeniu i mam całe sutki obolałe.... ja wiem, że na początku naszego macieżyństwa radziłyście jakieś preparaty, ale juz nie pamiętam - co Wam pomagało?