przywołana do porządku przez
Magię, nieco napiszę..

u nas podobnie, zęby idą pełną parą.. w nocy mały na śnie wkłada ręce do buzi, smaruje mu dziasła a on dalej wkłada..no i budzi się co kilka minut..biedaczek..
nasza ostatnia rozmowa z teściową:
teściowa: jak tam mój Tymuś
mąż: dobrze
teściowa: przeszły mu już kolki?
mąż: tak, teraz mamy ząbki

czyli jak nie urok, to... haha..ciekawe co następne
dodi, no mój przeszedł szkołę życia jak byliśmy w szpitalu i mąż musiał przywieź malemu rzeczy.. nauczył się tak: pajacyk - ciuszek z rękawami i nóżkami, śpiochy - ciuszek z nogawkami, body - ciuszek bez nóżek a z krótkim rękawem lub długim, rampers - ciuszek z nogawkami do kolan i krótkim rekawem.. hehe, każdy sposób dobry..ale jak daną rzecz założyć, to nadal dla niego tajemnica
mała monis - wysłałam ci wiad. na pw
my też wczoraj wykorzystaliśmy nianię..poszliśmy na godzinkę do sąsiadów, gdy mały smacznie spał..ale powiem wam , że ciągle gapiłam się na tą nianię.. chyba muszę zakupić taką z kamerą..to nie na moje nerwy..
rosółek się gotuje, my po śniadanku, mały masakruje twarz mojemu mężowi - haha