monia to dobrze, że to nic groźnego, choć wizja problemów z zajściem w ciążę przyjemna nie jest. Ja też teraz strasznie przechodzę @. Do ginekologa wybieram się jak przyjadę do Polski. Tutaj nie chcę iść, bo obawiam się, że usłyszę, to co przez całą ciążę i teraz jak idę z dzieckiem do lekarza, czyli "to normalne". Nie wiem czy my mamy takie szczęście, że nic groźnego nam się nie dzieje, czy tutaj lekarze są tacy "wyuczeni".


