Cześć Gaduły poranne :-)
MIłego dnia. A co do porodów to jeszce mi się przpomniała taka panikara na porodówce. Ja leżałam pod KTG, ona weszla tam by powiedziec coś pielegnarce. Nie potkała jejj więc zaczęła mówić do mnie a ja nie mogłam uciec. Babeczka miała z 30 lat i mi gówniarze zaczyna kazanie mówić :
Żebym nigdy nie miała dzieci !
Żebym nigdy nie karmiła ich piersią!
Ale na pewno żebym nigdy o rozmnażaniu nie pomyślała - BYłam dzień przed porodem!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
I do dziś spotykam kobity, które chyba specjalnie straszą porodami , żeby podnieśc swoją wartość chyba. A każdy poród jest inny i nigdy nie wiadomo co i jak MOja malusia (160cm) koleżanka (18 lat) z liceum urodziła swoje 1 dziecko w 25 minut i jeszcze do szpitala pojechała nie budząc domowników , zeby nikomu nie przeszkadzać