Hehe, ale macie humor z rana
Co do porodow, to u mnie tez poszlo szybciutko, bez naciecia, bez pekniecia.:-) Poszlam z nastawieniem, ze bedzie bolec, bo musi i bylo ciezko, ale dalismy rade.;-)Urodzilam synka w wodzie, co szczerze polecam.
Emka, cos szybko macie ta szkole rodzenia. My chodzilismy na przelomie 7 i 8 mies. i fajnie wspominam.
Mcdonalds, hmmm my mieszkamy (jeszcze) jakies 100 m od niego od jakich 2,5 roku i bylismy tam moze ze 3 razy na lodach;-) Wole chinczyka i moje ukochane warzywa w slodkim sosie chilli z frytkami, mniam. No i zaslinilam klawiature...

Dzis juz mam zaplanowany obiadek, ale jutro zrobie chyba tylko jakas zupke, a na obiadokolacje...;D
Troche martwie, bo od dwoch dni prawie nie czuje maluszka, nie pamietam juz czy mialam podobnie z Adasiem... Ale zauwazylam, ze brzuszek mi sie przesunal do gory i pepek robi mi sie JUZ plaski

Kurcze, moze to przez to
Ok, robie malemu sniadanko, pozniej spacer i pakowanie, bo w weekend dostaniemy klucze do nowego domku! Jupi!
Milego dzionka!