pwa83
żona i przyszła mama
dostałaś pewnie środki znieczulające - (nie pamiętam jak się nazywają bo też to dostałam) ale one nie opóźniają aż o tyle godzin... mi położna powiedziała, że to tylko spowalnia tempo ( bo dostałam zoo) abym mogła nazbierać siły przed samą akcją porodową... (po 25 godzinach miałam prawo być zmęczona)... ale ja po godzinie (może 1,5) urodziłam... jak dostałam ten spowalniacz... akcja wciąż trwała tylko z zwolnionym tempie... nie wierzę aby zwolniła aż do 6 godzin...

Teraz nie wierze w takie szczescie.