reklama

Lipiec 2011

reklama
Hej kochane. Młody mi się rozchorował i został w domku. Mam nadzieję, ze szybko mu przejdzie. Na razie robie mu na sniadanie naleśniki a na obiad karkówkę z grila:-DStaram się o porodzie nie mysleć bo im więcej myslę, tym bardziej się boję i też bym chciała 3 wyjście. Zasypiam i budze się z dzidzią w ramionach a brzuch i międzyuda nie ruszone.
wykałaczka super tekst
 
ja znam trzecie wyjscie dziecka na swiat :-D
wczoraj przyszla Susi ktora ma brzuch wiekszy niz ona cala (za tydzien rodzi) i mowi: Iker chyba mi wyjdzie przez buzie, bo nie mozliwoscia jest zeby sie zmiescil dolem ahahhahaha wiec juz macie rozwiazanie trzeciego wyjscia :-D

ja o 9:30 poszlam do lozka i zasnelam, tak bede teraz robic ze wyjde na salon i obejtrze film, jak mi wejdzie sen na oczy to pojde do lozka bo przewracanie sie z boku na bok jest taka meczarnia....
 
ja nie pomogę :( do gotowania mam dwie lewe ręce, przypalanie wody na herbatę w omim przypadku to nie przysłowie, tylko fakt
jak czytam i oglądam te wasze cuda kulinarne, to tylko ogon pod siebie podwinąć mogę ze wstydu;-)
ale trzymam kciuki, żeby Ci wyszły, tutaj tyle zdolnych dziewczyn, że ktoś na pewno pomoże:-)
 
mąkę zaparzasz gorąca wodą. Tak długo dodajesz tej wody az ciasto będzie miękkie i spręzyste. Dokładnych proporcji ci nie podam bo robię zawsze na oko.
 
reklama
Veroniqe ja robię z letniej wody, maki i dodaje na pół kilo mąki łyzkę oleju i trochę soli. Proporcji nie da rady podac bo zalezy od mąki. Ciasto musi byc spręzyste i nie twarde ale się nie lepić. Potem zawijam w folie, zwykła nie aluminiowa i odkładam na 15 minut wtedy samo się doskonale scala. Zagniatam jeszcze raz i gotowe. Najlepdsze jest takie jak robią się w nim małe bąbelki powietrza. A i mokę świeżo przesiej. Smacznego:-)
orchidea to ja do ciebie bo wole dziś twój obiad. U mnie jeszcze sprzątanko zostało niestety. Pol skonczył wczoraj malowanie pokoju maluszka i musze posprzatac po tym malowaniu Całe mieszkanie.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry