reklama

Lipiec 2011

Tak piszecie o tych dziwnych "smakolykach", to Wam powiem jakie tutaj mamy w Hiszpanii: byczy ogon, ucho swini....ja tego ni eprobowalam bo ja niemiesna, ale dla wielu to przysmak! i tutaj do wszystkiego je sie chleb: do ziemniakow, do makaronu, do omletu...(chleb sluzy jako "popychajka"). Ale deserow to nie maja dobrych - tutaj nie ma zwyczaju piec ciast, a te kupne to d...pne.

Psota, chyba mamy podobny termin - ja tez dzis zaczelam 16 tydzien!
Katerina borowki....ooo tez bym zjadla. Moi rodzice mieszkaja przy lesie i nieopodal nas jest plantacja borowek....ale teraz chyba raczej nic bym tam nie znalazla.

No, juz z moim lepiej, ale i tak mi z lekka podpadl!
Ach, lista lipcowek super!!!
 
reklama
Corin jestes niemożliwa buahahahaha może się przejełaś Lordem Vaderem i juz córce tylko u jednej reki pazurki obcięłaś :-D maqnio u mnie nie słychać helikoptera poleciałaś najpierw do Corin :eek: katerina kurde przerąbane z tym prysznicem masz :baffled: Corin ja dzis rozkojarzyłam pana kazsjera w sklepie hahaha połozyłam na wagę buraki no i on do mnie to buraki, a ja patrze na niego i mówie nie ziemniaki a on acha no dobrze,bo ja nowy i nie wiem hahahah policzył mi jak za ziemniaki :szok: no cóż jego wina nie moja,że nie rozróżnia buraka od ziemniaka a ja tylko chciałam pożartować :-D :-D
 
Ostatnia edycja:
oj biedna, biedna, powinnam oberwać za to, ze jej wogóle nie słuchałam tylko z mety się nakręcilam... i jeszcze jej kazanie walnęłam... :/ Ale widać zna mnie i wzieła na przetrzymanie ;-)
 
katerina..nie, liczi jest mega słodkie, ma wyjątkowy smak, jak dla mnie nieporównywalny z niczym innym:)
corin..no nie widziałas jak ci kiwałam??? leciałam z takimi przystojniakami, wiec nie miała siły sie oprzeć i wysiadać:) co do rozkojarzenia, to ja mam podpbnie, jakbym zyła na innje planecie niz wszyscy, nie dosc ze notorycznie zapominam wyjmowac soczewki z oczu, to ostatnio wsiadłam do samochodu w kapciach i w spodniach od pizamy na które załozyłam dresy bez bielizny:szok:a i..ostatnio wlałam do zmywarki płyn do płukania tkanin..bez komentarza...
orchidea...no poleciałam najpierw do corin..wybaczysz??
hanami..ullala..te przysmaki to z samych słów nie sa dobre, ale znając życie, smakuja sto razy lepiej niz wygladają:)
cos dzisiaj em_ki nie widać..czyżby jeszcze spała???
 
Ostatnia edycja:
maqnio pewnie,że wybaczę czyli u mnie jeszcze na kolacje zostajesz hahaha za karę :-D ;-) no właśnie em_ki nie ma chyba wszystko wporządku u niej hmmm
 
Ostatnia edycja:
orchidea, też jesteś niezła, hahahahahaha

mala monis, wlaśnie nie byłam taka, dlatego tak mnie przeraza moj stan. JEstem mega rozkojarzona a na dodatek nie potrafię sobie zaplanować najprostszych czynności i miotam sie jak "smród po gaciach" zamiast wziąć się konkretnie za robotę...

Co do zmywarki... moj mąż był lepszy. Pomyliły mu się kostki i zamiast załadować kostkę do zmywarki to zaladował domestos w kostce... Weszlam do kuchni i poczułam dziwny zapach. Taaa... Zdezynfekował wszystko co było w zmywarce.

maqnio, z przystojniakami mowisz? To chyba nawet wiem z kim leciałaś... No to ci wybaczę że nie wysiadlaś, sama bym się z wami zabrała gdybym wiedziala ;-)
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry