Danuska, mnie tez dzis tak pobolewa, nie wiem jak to opisac, takie ciagniecie, raz niby w podbrzuszu, raz mi sie wydaje ze w kroczu...ale wiesz, lepiej nie czytaj i nie szukaj powodow na forach czy stronach internetowych, po co sie niepotrzebnie stresowac... To chyba normalne takie pobolewanie, wszystko sie rozciaga, naciaga... Mam nadzieje ze to to, ja na razie sobie leze i staram sie o tym nie mysec.
Co do mieszkania, my jestesmy na razie w neutralnej sytuacji ze tak powiem - tesciowie mieszkaja nad nami, ale my mamy taka mala klitke, jeden pokoik, lazienka i praktycznie kuchni nie ma - mala kucheneczka elektryczna. Ale mam, wspaniala tesiowa nie dosc ze nam czesto gotuje, to jeszcze mi to znosi na dol i pyta na co mam ochote na kolejne dni...! Ale tez juz bym chciala byc w 100% na swoim, gotowac ile wlezie itp...
A przeprowadzimy sie dopiero gdzies we wrzesniu - bo jeszcze nie wiemy gdzie bedziemy mieszkac - raczej chcemy sie wyniesc z Madrytu.