reklama

Lipiec 2011

reklama
Orchidea, ja mieszkam w domku i mam garderobę, ale kurde, tam już też nie mam gdzie upychać, więc tak czuję, że powydaję połowe ciuchów i będzie spokój;)
 
Psota, te ciuchy sprzed 35 kg to natychmiast oddaj albo wywieź dla potrzebujących - ja po schudnięciu to, co dało się przerobić to przerobiłam, a co nie, to wywiosłam do schronisk dla bezdomnych.....

szybko mi poszło z ciuchami, bo w zasadzie pół szafy musiałam tylko poskładać - przyjdzie mąż, to wyniesie na strych.... i jestem w szoku, bo tylko jedne spodnie mam do wywiezienia.... znaczy ostatnio przeprowadziłam ostrą selekcję.... :)

zabieram się za firankę, choć do oglądania znalazłam tylko 'między kuchnią a salonem' - program dramatyczny, ale i tak lepszy niż kolejna powtórka serialu, którego i tak nie oglądam....
 
Cześć Dziewczyny!
Piszecie o cesarkach. Ja miałam dwie i szykuję się na trzecią - tym razem mam nadzieję, że planową. Jak mówią "nie taki diabeł straszny, jak go malują". I cesarka i poród naturalny mają swoje plusy i minusy. Po cesarce boli cięcie, a po naturalnym - krocze. Jedno jest pewne - o bólu szybko się zapomina. ;-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry