znalazłam chwilę w końcu
napiszę o nas troszkę
Lena na początku była nieznośna, ciągle płakała, była marudna, ja płakałam z nią, bylo ciężko
trochę poprawiło się jak przeszliśmy na Bebilon Pepti, bo po Bebiku miała straszne kolki, takie całodniowe, zaraz po zjedzeniu mleka
ale i tak nie było kolorowo
wiadomo z czasem, im była starsza było coraz lepiej, teraz ogólnie nie mogę narzekać
bardzo radosna jest, ciągle się śmieje choć ma chwile, że nagle płacze i się denerwuje
ma 6 ząbków, wszystkie jedynki i górne dwójki, od jakiś 3 miesięcy nic nowego się nie przebiło, a ślini się strasznie, co chwilę koszulki mokre
Filip jest bardzo dobrym starszym bratem, kocha Lenę nad życie, bawi się z nią, tuli, caluje, pomaga mi, kochany jest
nie dostał się do przedszkola, a tak mu zależało, jak wychodziliśmy i powiedziałam mu, że nie ma dla niego miejsca to się popłakał, żal mi go...
no i Lena moja chodzić zaczyna, stoi bez trzymania ładnie, ale jak Filip mało mówi, tata tylko i jakie aaaa, eeee, bbbb
to chyba na tyle