Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Wczoraj zdecydowałam się w końcu na ochraniacze, dokupiłam prześcieradła i parę innych rzeczy i jak dojdą w przyszłym tygodniu to rozpoczynam akcję pranie.
obiad chyba dziś trzeba będzie zamówić bo sił nie mam stać przy garach.Makota współczuję kolki....mam nadzieję ze znów nie dopadnie cię, bo to nic przyjemnego. Pij dużo, koleżanka w aptece kupuje sok z zurawiny i dodaje go do każdego picia. A ciebie tak z ucisku zlapalo czy masz kamień?
U mnie noc spoko, tylko już zdążyłam fochy Oli zaliczyć. Ostatnio wstyd sie przyznać ale brakuje mi cierpliwości...wcześniej byłam w stanie więcej jej fochow znieść niż teraz...
Co do ubranek - to ja mimo całego bajzlu remontowego w domu, wzięłam się za pranie. Wyprałam na razie dwie pralki: zielone rzeczy i żółte. Zostały mi jeszcze białe, białe w ciapki, niebieskie+fioletowe, brązowe i oczywiście cały stos różowych. Jak skończę to zrobię wstępną selekcję rozmiarową i wtedy w dzieciowym wypiorę.

Makota współczuję, kiedyś mnie to dopadło i nie byłam wtedy w ciąży a myślałam,że zejdę. Skończyło się na IP, kroplówce i ketonalu. Odtąd się nie powtorzyło ale jak zmarznę to zaraz czuję nerki. Ja też mam znacznie ograniczoną cierpliwość, chociaż ostatnio jest lepiej niż z miesiąc czy dwa temu, ciekawe jak będzie przy dwójce szkrabów.
Ja właśnie byłam męża odwiedzić, w pokoju obok:banghead: noc minęła w miarę spokojnie, bez gorączki już, więc wychodzimy na prostą mam nadzieję. Dobrze, że nie trzeba z domu wychodzić, bo za oknem wygląda to Paskudnie. Co chwilę pada, wieje i zimno jest w cholerę. A ja mam we wtorek wizytę, mam nadzieję, że już dojde do siebie bo jeszcze mocz i morfologię muszę zrobić. :banghead::banghead:
oby w końcu przeszło! --------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
wczoraj wizyta u gina sie nie odbyla:-(na dzrwiach byla kartka ze z przyczyn niezaleznych od siebie nie przyjmuje ,prosze dzwonic wpiatek ,kurka dzwonie od rana i jest nieosoagalny:-(wczoraj sie juz nastawilam ze mnie zbada ,cos sie dowiem a tu d.upa blada,................................w nocy sie obudzilam bo mnie brzuch bolał ,tak okresowo,na szczescie przeszlo.....ale jak lekazr nie odbierze dzis tel to chyba pojade na IP
milego dnia WAm zycze mimo paskudnej pogody))
Hej
Ja się dziś źle czuje. Wyobraźcie sobie że ZNÓW mam jęczmień na okudo tego bolą mnie zęby na szczęście we wtorek dentysta. . I musze m poprosić o masaż bo mnie w karku boli i na barki promieniuje.
U mnie dziś też leje i wieje. Miałam jechać badania porobić bo w czwartek wizytuje ale to w pn pojadę. Od soboty ma się poprawić pogoda.

dodzwonilam sie do lekazra,tzn on do mnie,urlop mu sie chyba przedluzyl bo jescze go nie ma,wizyta w poniedzialek o 13 ,mam wziasc nospe a jak bedzie twardnial brzuch czesto to na IP
od poniedziałku zacznę Adasiowe pranie, bo czuję presję czasu. poukładam w szafce i zapakuję do torby. ciekawe ile miejsca mi to wszystko zajmie 
Masakra, obudziłam się o 7 z bólem głowy, wstałam już bez niego.. Ale to pewnie ze zmęczenia i przez pogodę. U mnie dziś lżejszy deszcz i jakby się przejaśniało, ale cała noc lało
Do Ewy kontaktu nie mamy..