reklama

Lipiec 2014

Haha pewnie też podobnie :-D będziemy to kiedyś miło wspominać a tymczasem........ Szkoła przetrwania :-D dobranoc :-*

Sorry że tak czasem dziwnie kropki stawiam. Piszę często z komórki i wydaje się że wszystko ok a potem czytam i się wstydzę :-P ale wyrozumiałe koleżanki z forum mam więc raczej luz ;-)
 
Ostatnia edycja:
reklama
Malgos.... bylysmy ;) Ja w kazdym buncie widze siebie lub braci i czasami smiac mi sie chce... i zachowuje powage. Moj jest charakterny i kazdy skok rozwojowy wymaga nowego podchodu...
 
Właśnie na wszystko trzeba znaleźć sposób, swój sposób. Jeszcze wiele przed nami. Moja mama mówi że ja się gorzej darłam :-P :-D ale nie wiem czy mi na złość nie chce zrobić takim gadaniem hehe.
 
aNilewe do Ikei się wybieracie? Słyszałam, że tam mnóstwo ludzi :P
Katka Ty to hardcore jesteś, chociaż aNilewe też pod względem pracy. Jeżeli któraś jeszcze pracuje to także.
GiB no własnie się wybieramy do Ikei. Cieszę się bardzo, bo w niedziele na wieczór wrócimy to od poniedziałku rana będziemy składać. Ale odkąd M. wyposażył się w sprzęt to raz dwa nam pójdzie. A z tym idzie największa radość z urządzania całego pokoiku, w końcu naklejki pojawią się na ścianach, może jakieś ładne zasłonki itp. No i przede wszystkim pokoik nabierze wyglądu bo póki co wszystko leży na podłodze i czeka na swoje miejsce. A i nasze szafki się poluzują bo wszystkie ciuszki, grzechotki itp. pójdą do drugiego pokoiku :))

Dziękuję za pochwały, jednak mimo mojego ambitnego planu od wczoraj jestem na zwolnieniu. W środę dostałam takich bóli brzucha w pracy, że dwie godziny chodzić nie mogłam a potem do wieczora leżałam i dopiero po kilku godzinach przeszło. Jak to mówi moja koleżanka: kiedy ciało mówi stop to stop na co ja jej mówię: szkoda, że głowa tego nie rozumie.
Niestety praca stojąco chodząca non stop, wymagająca wysiłku wygrała z moją wielką wolą i chęcią pracy. Najwyraźniej to już ten czas i muszę to sama ze sobą przetrawić.
Szefowa jakoś to przyjęła, ale moi pracownicy już gorzej (bo teraz muszą robić więcej), nawet usłyszałam jak zostawiałam zwolnienie: Jakoś wczoraj Ci nic nie było. Ale tak to jest z Polakami za granicą. Nikt nikomu dobrze nie życzy. Tak czy siak 34tydzierń ciązy to nie 3 miesiąc tylko sama końcówka. Myslałam, że mnie wesprą a tu jakieś żale ze z pracy na porodówkę nie jadę..
Także Katkę rozumiem, bo sama byłam ambitna. Pamietaj tylko, że póki ciało da rade to ok, ale jak będziesz miała znaki (ja udawałam, że ich nie widzę) że już czas to lepiej odejść nim się wyląduje na IP.


Wiecie co, nie można aż tak przesadzać że u nas jest jakoś wybitnie tragicznie i że takie czasy. Serio, jest aż tak źle??? Bo chyba nie doceniacie tego co mamy. Po pierwsze nie raz już porównywałyśmy opiekę medyczną u nas w kraju i za granica i jakoś okazało się, że nie mamy tak źle a nawet dużo lepiej..
Zgodzę się z tym, że ja za granicą za zwolnienie lekarskie dostaję około 40% swoich zarobków nie więcej, często w zależności od miesiąca wyszło by może 30%. Macierzyński płatny 26tygodni który również wynosi 40-50% mojej ówczesnej pensji. Także wydatków przybędzie a na koncie dużo mniej. to tak od siebie. Wiem, że tak jest i staram się nie narzekać, bo sami postanowiliśmy, że to czas na dziecko w pełni świadomi tego, co nas czeka jeśli chodzi o sprawy finansowe.

Powrót do pracy, niania czy złobek? Na pewno powrót do pracy. Złobek odpada bo oboje pracujemy wczorami, a u nas do 18 max zlobek, przedszkole czynne. Takze niania. Ktos napisal, ze juz takie tematy o powrocie z macierzynskiego, tymczasem jeszcze zostaly tygodnie ciazy. Uwazam, ze trzeba o tym myslec juz po malu bo jak ktos bierze np. te pol roku to zleci i trzeba albo zapisac dziecko do zlobka albo rozgladac sie za inna opieka. Na ostatnia chwile bedzie za pozno, a wiemy, ze to nie uniknione :) Zycze jednak przemyslanych, dobrych wyborow.

Ja mam teraz kryzys. Serio. Stresuje mnie ten suwaczek. Boje sie porodu. Jak chodzilam w ciazy przez ostatnie pol roku to sobie bylam w ciazy i czekalam powiedzmy do czerwca, zeby zaczac prac i sprawdzic stan wyrawki, a teraz nie mam ochoty na zadnen czerwiec :
Takk czas leci jak szalony. My co wieczór z M kładąc się do łózka nie możemy się nadziwić ze to juz lada moment mały będzie z nami. To takie magiczne. Oczywiście M. wszystko na luziku, damy rade, zero problemów. A ja mu tlumacze, ze to karmic trzeba, wstawac w nocy, w dzien nie pospisz, prac, co chwile, nosic, przewijac, jak my to ograniemy, ze bedziemy tacy zmeczeni. A on dalej.. wyluzowany :) Także chyba troche tego entuzjazmu by mi sie tez przydalo. Nie moge sie doczekać ale to jak wszystko sie zmieni tez napawa mnie strachem, ktory pewnie minie(oby) po dwoch tygodniach :))

dziewczyny jak macie 2 pietra w domu to planujecie 2 łozeczka?ja mam jedno dosypialni ale wiekszosc czasu spedzam na dole,ogladalm ostatnio kojce zeby kupic na dol ale nic mi w oko nie wpadlo:confused:
miałam mieć tez podwieszane lozeczko turystyczne, ale dostalam kosz mojzesza musze tylko dokupic stelaz i mysle, ze na pierwsze tygodnie/miesiące starczy. łozeczko będzie po mojej str w sypialni, a potem sie kupi kojec pewnie jak dziecko wyrosnie z kosza.

U mnie dwa dni pięknego słońca (termometr pokazywał w słoncu ponad 30st) więc na ogrodzie jakieś tam drobne prace. I dziś smarkam i kicham i gardło boli cały dzień ;//

Cieszę się jednak, że infekcje intymne mnie omijają ale widzę, że więcej jednak śluzu za każdym tygodniem. Bzika mam już i patrzę w wc czy czop mi nie wypadł, bo się naczytałam, że może wypaść parę tyg przed porodem nawet. Ot taki temat na koniec. Miłej nocki o ile ktoś jeszcze dziś tu zajrzy.
 
Ostatnia edycja:
Skąd ja to znam...Na szczęście bunt już za nami. Trzeba przetrwać, nie ma siły. Musicie być twarde, chociaż mi czasem nerwy puszczały...:zawstydzona/y:
U nas dziś też krok do przodu, samodzielne zasypianie.
Zazwyczaj czytałam bajkę i siedziałam w pokoju aż zaśnie. Wiem,że trzeba było sobie to darować od początku ale trudno, stało się. Dziś po bajce wyszłam...
No i było pić, siusiu, pić, pluszaka, okryć....ale ostatecznie ze 2 łzy uroniła ze smutku i zasnęła w dobrym czasie.
Mam nadzieję,że jutro już spoko będzie
 
Mnie też Aru zaskoczył dziś i poszedł sam spać .. tylko rolet nie pozwolił zasunąć. Z pokoju mnie wygonil.
Teraz dzieci taki etap mają że wszystko na NIE. ja staram się dawać mu wybór w każdej sytuacji i tak manewrować aby wyszło na moje. Dziś przed snem nie chciał umyć zębów tylko SAM. no to pytam "wolisz żeby mama umyła czy Baba Jaga?" I co.. i wybrał Jage ;)

Dobranoc dziewczyny
 
Anilewe dzięki za słowa wsparcia i przykro mi że takie coś ci się przytrafiło :-( mam nadzieję że to jednorazowo.
Ja już więcej w domu niż w pracy jestem. Bardziej jako wsparcie dla nowych no i już niedługo koniec także z tym. Nie daję rady siedzieć w pracy a i 8 h bez możliwości położenia się staje się bardzo uciążliwe. Od czerwca będę out of office i już to oficjalnie podkreśliłam kilka razy. Nawet urlop sobie wypisałam by nie chodzić do pracy a jakoś przetrwać do 10.06 kiedy mam mieć wizytę u gina.

Mika to jakbym siebie widziała przez ostatnie kilka dni... 5 x siku, 2x piciu, a może jeszcze kaszka???? Ale jakoś zasnęła. Przy czym wcześniej nie miała problemów z zasypianiem.


I też już mówię dobranoc
 
Ostatnia edycja:
Dobranoc. ANilewe zaglada, zaglada. Co do Ikei moj maz jak tam byl, to tylko uslyszalam, ze dawno tylu ludzi w jednym miejscu nie widzial i polowy rzeczy nie mogl znalezc. Tym samym trzymam kciuki ;)
 
Dzisiaj mnie będzie dane napisać dzień dobry:eek::) nie śpię już od godziny. Mama wczoraj tak mnie zestresowala, że od rana męczę wujka Google tematami w stylu wcześniejszy poród, objawy itp. Chyba muszę sobie sama założyć jakąś kontrolę rodzicielską bo dostanę do głowy:confused::banghead: stres mam coraz większy, a to przecież jeszcze 7 tygodni! I tego się będę trzymać
 
reklama
aNilewe u mnie mąż też wyluzowany aż do irytacji. Cały czas jak mantrę powtarza "co za problem" kiedy ja snuje opowieści i trudach rodzicielstwa. Ale nie denerwuje się tym, niech tak myśli a później zdanie zmieni. Jakoś bardziej wyrozumiała się zrobiłam.

Ale mnie plecy bolą dzisiaj.

Zaraz trzeba wstać i szykować się na ślub. Udanego weekendu.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry