bry

ja w stosunku do Was mam "spaniowe" przesunięcie i rano muszę nadrabiać

ok 19 zaczynamy kąpanie w domu, a potem
zalegam na kanapie próbując coś oglądać z m, najcześciej drzemiąc

do ostatniej koniecznej kolacji na którą nigdy
nie mam ochoty (21:30) - przed cukrzycą ostatni posiłek jadałam o 18... o 22 insulina i zasypiam w minutę

tylko 4/4.30 już jest po spaniu :/
dzisiaj jadę z rodzinką do teściów, ciekawe czy jak wrócę do będzie kolejne czerwcowe lipcątko ;P
moja siostra ma termin na dzisiaj! poza odejściem czopa śluzowego w piątek nic się nie działo...
limonka fajowo, że pozostaliście w gronie samej rodziny - przy bobasie bywa trudno i dobrze opierać się na sobie nawzajem
i budować rodzinne ciepełko we dwoje. Ja pierwszą córę miałam jeszcze u rodziców /budowaliśmy się i żeby oszczędzić, mieszkaliśmy
z moimi rodzicami/ - gdyby nie wyjątkowa wyrozumiałość męża, dobrze by nie było.. z drugą córcią już na swoim i przy kryzysach
mieliśmy w sobie większe pokłady cierpliwości.
CZY WÓZKI PRZEPIERAŁYŚCIE - tj odpinałyście jakieś części i do pralki, czy raczej woda z proszkiem/płynem bobasowym i przetrzeć
wilgotną szmatką?
Lilla My fajowo, że luby tak reaguje na córcie

mój każdorazowo "łzawił" gdy podano mu córy. Super że mała nie ma kłopotu
ze ssaniem!!! uważaj jeszcze na nawał mleczny! i gdyby gdzieś blokowały ci się kanaliki mleczne / wyczuwałabyś bolesne
zgrubienie to dobrze jest podczas ssania przez małą, masować palcami to miejsce tak jakbyś grała na pianinie na dwóch klawiszach obok siebie na zmianę..
kropkaipaczek uwazaj na siebie, w 1 dzień świata nie zawojujesz, a możesz skończyć na porodówce! oficjalna bura ;P

a poważniej - pamiętaj o lekach i odpoczywaj jak tylko poczujesz zmęczenie.. terminowo bobas nieźle stoi, ale
moglibyście jeszcze troszkę pociągnąć w dwupaku.
malgorzatkar macica się ćwiczy, ale jeżeli uważasz to za intensywne to łyknij magnez i nospę.. ruchy normalnie czujesz, prawda?
ale gdybyś miała być spokojniejsza, możesz zaliczyć ktg, w końcu jeden poród zaczyna się od odejścia wód, inny od czopa, a kolejny
od skurczów i skracania szyjki... możesz też zapisać na kartce co ile te skurcze, i sekundowo ile trwają...
katka pocieszę Cię, że mnie krzyże rąbią od 5-miesiąca

przypisywałam to zmianie postawy/odgięciu kręgosłupa przy zmianie
środka ciężkości z uwagi na rosnący brzuchol

TYCH "bóli krzyżowych" nie zaznałam.. i mam nadzieję, że tym razem też się uda
