reklama

Lipiec 2014

dzień dobry ! :-)
noc w końcu jako tako przespana:tak: ja też dziś wstawałam co godzinę do kibelka, ale od razu zasypiałam:tak:

Castun- obserwuj się, chociaż myślę, że to tylko podrażnienie po badaniu :tak:
Lilla- bidulko współczuje nawału, nie potrafię Ci nic doradzić, bo jestem zielona w tym temacie :-( mam nadzieję, że szybko minie i nie będziesz musiała się tak męczyć
graza - gratuluję rocznicy :-) u mnie 3 lata we wrześniu miną :tak: wózka jeszcze nie mamy, ale też myślimy nad jakimś beżem, albo szarością, ja też do tej pory miałam wizyty co miesiąc, dziś wizytuje i obaczymy kiedy umówi mnie na kolejną, na tym etapie to już chyba powinnyśmy być częściej doglądane
haust - dużo zdrówka dla synka :tak:

miłego dnia życzę! :-)
 
Ostatnia edycja:
reklama
Graza o kolorach wózków było na wyprawkowym dosłownie kilka stron temu. Tam się wszystkie wyspowiadaly. Ja mam wizyty co trzy tygodnie od początku ciąży. Teraz akurat trzy i pół bo gin na urlopie. KTG też nie miałby i się nie zapowiada.

Catsun dobrze że zadzwoniłas. Obserwuj sytuację, jak się nie uspokoi to zgłoś się na pogotowie. Ja miałam kilka tygodni temu cytologie robioną, gin też mi powiedział, że coś się może po pobraniu dziać. Więc może to to. Ale warto sprawdzić dla świętego spokoju chociaż.

Dziewczyny mam pytanie, czy przed porodem czułyście się jakoś inaczej? Tzn nie chodzi mi o typowe objawy jak skurcze, czy wody, tylko o takie objawy mentalne? Inne samopoczucie, nastrój, przeczucia jakieś były?
 
WItam,

Catsun dobrze, że zadzwoniłaś.
Haust zdrówka dla synka
Lilla mam nadzieję, że już niedługo będziesz w domciu i tylko się będziecie wszyscy sobą cieszyć bez żadnych bóli :)
Graza najlepszego z okazji rocznicy :) Wózek mam czarno zielony :)

Tusiaczek odnosnie porodu to ja się czuje jakoś dziwnie od soboty, ale tak konkretnie dziwnie od poniedziałku. Ale u mnie może to być spowodowane tym, że jutro idę na wywoływanie, chcociaż lekarz powiedział, że samo może się zacząć. To co zauważyłam to mega zmęczenie, uderzenia gorąca (u mnie nie jest aż tak gorąco jak w pl) w nocy spać nie mogę dzisiaj zlana potem się obudziłam strasznie :/
Ale tak jak mówię u mnie to może mieć stres duży wpływ.

A co do stresu wiem, że mnie ochrzanicie ale nic na to nie poradzę, boję się :baffled: A wczoraj jeszcze doszła obawa o niunie nie wiem czego nagle zaczęłam się martwić czy z nią napewno będzie wszystko ok, czy jednak nie za wcześnie itd. No a dwa, że boję się nieznanego;/

No nic ogarniam tyłek i lece na malowanko włosków :)

Do później :)
 
Cześć

Skurcze mam już coraz częściej. Nocke miałam okropną wierciłam się z godzinę zanim usnęłam i jeszcze ten gorąc :// Aru też szalał po swoim łóżku aż w końcu z niego spadł. Muszę poobkładać z każdej strony.

Dziś w planach festyn w przedszkolu.

Haust zdrówka dla malucha!

Lilla spróbuj karmić małą spod pachy żeby ci odblokowała te kanaliki spod pachy. Rozgnieciona kapusta też jest dobra. I tak to jest baby blues ;)
 
Ostatnia edycja:
Ej dziewczyny dziś układalam ubranka Zuzi i wąchałam jak pachną i wiecie co mi się zrobiło? Mleko mi w piersi napłynęło w te kanaliki pod pachami. Ale jaja. Już zapomniałam jak to jest ;) :D

Wyobraź sobie co ja miałam w szpitalu, okna pootwierane, a 2 piętra wyżej noworodki, czułam mrowienie w cyckach jak płakały, że szok:tak:

Dzisiaj właśnie jej użyłam bo już tydzień nóg nie goliłam. Przewijając mała zauwazylam ze jej białka zzółkły wiec pewnie zostawia nas w szpitalu na naswietlania. wole sie na to nastawic i po raz kolejny zawiesc. o 6 pobiora jej krew do badania, ale nie wiem kiedy pediatra sie wypowie.

no i płakałam dzisiaj pół dnia z każdego powodu. moje cycki tak bola ze ledwo daje rade. mama chcac mnie pocieszyc opowiedziala mi historie z obozu koncentracyjnego o facecie ktory przezyl dzieki kobiecie ktora stracila dziecko a miala pokarm. a ja po 1,5h od karmienia juz mam głazy i mam tego dosc. nie wiem czy to ten baby blues czy jak?

obejrzelismy sobie z mężem "Grę o tron" najnowszy odcinek i on już dawno chrapie wiec idę spać i ja.

Dobranoc

Karm jak najwiecej, mi dziecko więcej je, tym szybciej żółtaczka schodzi. Jak czujesz twarde miejce w piersi to przystawiaj dziecko w ten sposób, aby było bródką zwrócone w stronę stwardnienia - dziecko to najlepszy laktator i masażysta nawałów. Co do humorków, to normalne, płacz ile wlezie, ulży Ci:tak:

Wczoraj wszystko było dobrze a dziś mam wypływające wraz z moja wydzieliną jasno brązowe plamienia.. Nie wiem co myśleć.. Nie jest tego baaardzo dużo. Po prostu jak mi po Luteinie poleci to z tym jest troche tego brązowego. Sama nie wiem czy jechać na IP:( Ehh. Niby mam milimetrową nadżerkę.. Ale czy to ona nie wiem:( Załamie się.. Nie moge mieć spokoju. Mąż pojechał do pracy powiedział że jak by było więcej i się nasiliło to mam dzwonić..

Widzę, że już konsultowałaś. GBS chyba miałaś pobierany, a nie HBs? Jak dla mnie plamienia są najbardziej niepokojące ze wszystkich objawów ciążowych, obserwuj i w razie czego wal na IP (gdyby zaczął się silny ból, krew zmieniła kolor na bardziej czerwony lub zwiększyła się jej objętość) no i leż dużo U mnie po podrażnieniu nadżerki plamienie trwało 2 dni.

Dzień dobry:)

Pytanie na dziś w jakim kolorze macie wózki? Wahamy się z Mż pomiędzy jasnym beżem a ciemnym grafitem. Idę na śniadanie, wczoraj pochłonęłam kolację, której wielkość wprawiła mojego Mż w konsternację. A dzisiaj czuję się tak , jakbym w ogóle nic nie jadła:-Da kg rosną.

Graża czytaj też inne wątki, proszę nie ponawiać w nieskończoność tych samych tematów.

WItam,

Catsun dobrze, że zadzwoniłaś.
Haust zdrówka dla synka
Lilla mam nadzieję, że już niedługo będziesz w domciu i tylko się będziecie wszyscy sobą cieszyć bez żadnych bóli :)
Graza najlepszego z okazji rocznicy :) Wózek mam czarno zielony :)

Tusiaczek odnosnie porodu to ja się czuje jakoś dziwnie od soboty, ale tak konkretnie dziwnie od poniedziałku. Ale u mnie może to być spowodowane tym, że jutro idę na wywoływanie, chcociaż lekarz powiedział, że samo może się zacząć. To co zauważyłam to mega zmęczenie, uderzenia gorąca (u mnie nie jest aż tak gorąco jak w pl) w nocy spać nie mogę dzisiaj zlana potem się obudziłam strasznie :/
Ale tak jak mówię u mnie to może mieć stres duży wpływ.

A co do stresu wiem, że mnie ochrzanicie ale nic na to nie poradzę, boję się :baffled: A wczoraj jeszcze doszła obawa o niunie nie wiem czego nagle zaczęłam się martwić czy z nią napewno będzie wszystko ok, czy jednak nie za wcześnie itd. No a dwa, że boję się nieznanego;/

No nic ogarniam tyłek i lece na malowanko włosków :)

Do później :)

Wygląda to na stres, też byłam strasznie niespokojna przed wywołaniem, myślałam, że oka nie zmrużę.


Elifit - rodzić zamierzasz:eek: ?
Mika słyszałam o tym, w ogóle nie będę komentować..:no:

Ja za to pospałam dziś do 9 z jedną przerwą na siku.Niezły wynik. Noc na szczęście była chłodniejsza niż ostatnio:tak:
 
Limonka - ja bym oszalała ze stresu :-D Aż mi się teraz tak dziwnie zrobiło jak sobie pomyślałam, że idziesz do szpitala na wywołanie. Ale fajnie, jeszcze chwila już będziesz rozpakowana. A propo strachu o dziecko, to mamy chyba te same myśli! Bo ja dzisiaj rano jak się smarowałam to wygłosiłam małej do brzucha wykład o tym jak powinna po porodzie ładnie zacząć oddychać i pięknie płakać, i że nie wolno jej w żaden sposób straszyć rodziców, bo po dupie dostanie... Chyba będę wyrodną matką :-p

Catsun - bez stresu, na spokojnie obserwuj ale nie czekaj do wieczora, co najwyżej do popołudnia. Nawet jeżeli się nie nasili się będzie się utrzymywać to leć do jakiegoś lekarza niech cię sprawdzi! Pamiętaj że mieszkamy niedaleko jakby trzeba było coś pomóc, gdzieś podjechać.

graza06 - gratuluję, to chyba skórzana rocznica :-) Jeżeli chodzi o wózki to na wyprawkowym albo zakupowym sporo było w temacie, aktualnie przerabiamy też rodzaj materiału na fotelik. Ja mam wizyty równo co miesiąc, z przykazaniem, że w razie W. mam się pokazać.

S.michalina wyjazd chętnie. Mogę zabrać moich facetów?

No jasne! Obowiązkowo, wypad rodzinny. Przecież same dziecka nie będziemy dźwigać :tak: oczywiście za wyjątkiem Sokoji - już sobie planuje jak uniesie maluszka i męża, bo starszy syn pewnie dzielnie sam pomaszeruje :-D

Noc jak to noc, były przebudzenia i za każdym czułam skurcz. Wczoraj sobie zanotowałam kilka, to trzy miałam równo co 25 minut ale później cisza i spokój. W nocy nie notowałam, bo ledwie przytomna byłam. Za to wyspałam się elegancko do 9 :tak:
 
czesc:)

widze ze sporo do nadrobienia mam od wczorajszego poludnia wiec zmykam WAs poczytac:)


wczoraj zaliczylismy wizyte u fryza ,pod wieczor pojechalam do siostry bo wyszla ze szpitala i tak dzionek zlecial:)

a wieczorem mialam jakies schizy ze bede rodzila:szok::no::-D

asniła mi sie Venus ze urodzila...

miłego dnia:)
 
Graza Wszystkiego najlepszego z okazji rocznicy :)

Jagódka chyba jeszcze nie. W poprzedniej ciąży skurcze się zaczęły tydzień przed akcją porodową. Ciekawe jak teraz ;)
 
reklama
Michalina- Nadal plamie ale nie jest to wodospad jak narazie i nadal brąz. Zaaplikowałam Luteine. Zobaczymy ale i tak oodjęłam decyzje że w południe koło 15.00 pojade sprawdzić.. Michalina- Kocham Cie :D:-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry