Lilla, z dwojga złego lepiej ,że ta żółtaczka w szpitalu wyszła a nie w domu dopiero.Mnie wypisali jak mała cos już tam miała ale mieściła się w normie. A w domu się zaczęło.
Do tego wszyscy wmawiali mi,że nie jest żółta tylko ja wymyślam. (uwielbiam to podejście męża i teściowej-lepiej negować choć ewidentnie coś się dzieje, bo niby ja panikuję
)
No i jak do przychodni trafiliśmy to się okazało,że dziecko ma silna żółtaczkę,ale na naświetlania nas nie skierowali.Tylko kłuli ja w przychodni, średnio wprawnie bo nie mają doświadczenia z maluszkami
. Ile ja się nastresowałam, czy powikłań nie będzie, dziecko nie przybierało, starsznie długo to trwało.Teraz już nie pozwolę na to,choć mam nadzieję,że nie będzie żółtaczki.
Słyszałam też ,że czasem zalecają odstawienie od piersi lub nawet gotowanie mleka z piersi przed podaniem. Ale nie wiem od czego to zależy
Do tego wszyscy wmawiali mi,że nie jest żółta tylko ja wymyślam. (uwielbiam to podejście męża i teściowej-lepiej negować choć ewidentnie coś się dzieje, bo niby ja panikuję
)No i jak do przychodni trafiliśmy to się okazało,że dziecko ma silna żółtaczkę,ale na naświetlania nas nie skierowali.Tylko kłuli ja w przychodni, średnio wprawnie bo nie mają doświadczenia z maluszkami
. Ile ja się nastresowałam, czy powikłań nie będzie, dziecko nie przybierało, starsznie długo to trwało.Teraz już nie pozwolę na to,choć mam nadzieję,że nie będzie żółtaczki.Słyszałam też ,że czasem zalecają odstawienie od piersi lub nawet gotowanie mleka z piersi przed podaniem. Ale nie wiem od czego to zależy

wczesniak waga 1780. Oddycha sam , jest zdrowy ale nadal w szpitalu z powodu niskiej wagi. Ja dzis wyszłam do domu i mam mu dowozic mleko. Jest w inkubatorku ale przybiera juz na wadze