reklama

Lipiec 2014

laleczka kochana wielkie gratualcje!!!!!! niech Oliwierek pieknie rosnie i szybko wraca do mamusi tatusia i siostrzyczki!!!!!!! duzo zdrowka, mam nadzieje ze czujesz sie juz lepiej, to zes nam sie tu rozpakowala z zaskoczeniaa!
 
reklama
Dziewczynki tez byłam w szoku i bardzo sie balam o małego. Dostał 8 punktów sam oddycha niestety dopoki nie przekroczy wagi 2 kg musi byc w inkubatorku. Dostaje dożylnie elektrolity i jest coraz żywszy i chetny do jedzenia. Po 20 mam jechac zawieść mu mleko, a ściągam go dużo wiec ma co jesć. A nie napisałam miał 47 cm tylko nie przybierał na wadze przez HYPOTROFIE
Moj 1 syn tez hipotrofik, 38 tc 2300. teraz duzy madry 11 letni chlop.
bedzie dobrze z Oliwierkiem :)
 
Laleczko, jestem w szoku! Gratuluje kochana! Trzymam kciuki za maluszka, niech pieknie przybiera na wadze i rośnie synuś mamusi. A tobie kochana życzę zebys szybko doszła do siebie po cc. Czekamy na zdjecia :)
 
Moja Klaudia też z hipotrofią 2440g w 39tc. A teraz pannica prawie najwyższa w grupie przedszkolnej. Także nie przejmuj się szybko nadrobi straty i jeszcze wyprzedzi dzieci terminowe:tak:
 
MLilla teściowa super czas sobie znalazła na focha, co za baba. A jeśli mogę zapytać jakie ma Podejście do Zoli? Chociaż tu jest ok, czy też wymyśla?

Laleczka a to niespodzianka:eek::eek::eek: który to tydzień? Sorki ale na komórce nie widzę suwaków.:what:
Gratuluję to super, że mały zdrowy i wszystko na dobrej drodze do wyjścia. No teraz to w szoku jestem. Ciekawe kto tam jeszcze nie pokazując się kilka dni na forum, szykuje nam niespodziankę.

Wpadłam na głupi pomysł zrobienia obiadu, masakra jakaś znów mi się słabo zrobiło, tym razem obilam się o szafkę w kuchni. Nawet nie wiem kiedy mnie zamroczylo. Mąż wrócił i w krzyk, że mam nic nie robić, leżeć i się nie ruszac, no jasne a wszystko się samo zrobi. Cholera nie wiem co się ze mną dzieje, ale mam nadzieje, że jak jutro będzie na dworze trocin chłodniej to się trochę lepiej poczuję. :rolleyes::what:
Póki co idę zjeść ten nieszczęsny obiad, bo Mężu go skończył.
 
MLilla teściowa super czas sobie znalazła na focha, co za baba. A jeśli mogę zapytać jakie ma Podejście do Zoli? Chociaż tu jest ok, czy też wymyśla?

Mała widziała tylko w dniu porodu, a potem już została w domu i nie przyjeżdżała. Z moim mężem dwa dni załatwiali rzeczy na mieście do przyjmowania gości z gratulacjami i podobno rozmawiali na mój temat i małż wszystko mi dzisiaj opowie jak to wygląda z jej strony. Powiedział mi przez tel ze po czesci ja rozumie. Ja mu odpowiedzialam ze trzeba z kims rozmawiac zeby zrozumiec, a ona sie obraza i kaze mi sie domyslac o co chodzi. ja jestem taka osoba ktora sie nie przejmuje dopoki ktos jej czegos w twarz nie powie, wiec plotkary maja ze mna przechlapane bo mam ich gadanie w dupie. Zolka sobie swietnei radzi, a mnie wszyscy mowia ze jestem "natural mother" i ze wszystko w mig lapie, a karmienie piersia to juz w ogole super, kazdy pod wrazeniem jest. :D

Laleczka ma już swojego synka. Trochę sobie poczekam, az ktoras SN urodzi. na razie same Cesarzowe :/
 
Ostatnia edycja:
reklama
Laleczko, no rzeczywiście niespodziankę nam zgotowałaś. Gratulacje:-)

Jagódka, z tym karmieniem to nie mój wymysł tylko w jakimś poradniku chyba wyczytałam, a dotyczy konkretnej sytuacji , ale nie pamiętam jakiej. Koleżanka z kolei miała nakaz ściągania i gotowania mleka przed podaniem, a dziecko było naświetlane.
Ja swoje cały czas karmiłam piersią.

Mąż wyjechał więc teściowa obiecała wsparcie, właśnie zabrała dziecko.Mam dla siebie ze 2h. jestem wdzięczna za pomoc ,ale ciągłe tłumaczenie tego samego i odpowiadanie po 100 razy na to samo pytanie jest strasznie męczące.:no: Czy jestem niewdzięczna...?
Właśnie się dowiedziałam dlaczego mąż nie uznaje prasowania. Chciałam uprasować dziecku bluzeczkę i usłyszałam ,po co? na ciele się uprasuje...
A na temat ,że prasowałam ubranka dla małego usłyszałam: po co? trzeba było mężowi kazać...
No to trzeba było go nauczyć:wściekła/y:
Lila, chyba możemy sobie przybić piąteczkę:tak:

Dziś zaproponowała córce,że będzie mogła u niej zostać na noc jak urośnie. Na co ja ,że chyba po 18, bo zdaniem babci ona nie ma warunków ,żeby zabrać dziecko do siebie. Nie to ,żeby mi zależalo, ale mnie wkurza tym swoim gadaniem.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry