reklama

Lipiec 2014

tusiaczek kurcze te omdlenia to nie brzmią za ciekawie :/ racja, zmierz sobie ciśnienie, staraj się więcej odpoczywać no i przede wszytskim unikaj gwałtownego wstawiania, jak chcesz wstać to najpierw nogi spuszczaj, chwilkę tak poleż i potem przekręcaj się na bok i wstawiaj z boku a nie prosto z pleców. No i wspomnij o tych omdleniach na najbliższym spotkaniu z Ginem/ położną.

co od ruchów to ja czuję Córę praktycznie cały czas w ciągu dnia (jejku, kiedy ona śpi???? :-D) więc nie liczę. Czasami gdy jakiś czas jej nie czuję, wtedy kładę się na lewym boku i liczę albo idę coś zjeść, wtedy też się uaktywnia :tak:
 
reklama
Ja chcialabym to pchnac na olx, tylko mysle, jak to rozegrac strategicznie :p

z jednej strony, szkoda sprzedawac za grosze, bo ubranka sa nieznoszone i niektore naprawde bardzo ladne. Z drugiej strony zajmuje to miejsce, lezy 5 lat, a jakas dziewczyneczka moglby to nosic.

Poza tym ilekroc chce sie zabrac za fotografowanie uznaje, ze moze bede miala jeszcze corke, a to wszystko takie piekne i takie tuciu tuciu, ze zal sprzedawac :-D

Wolalabym sprzedac to w paczkach, ale wiem, ze beda mi marudzic. W sumie mam ok 200 sztuk ubranek...

Tusiaczek - zmierz cisnienie. To napewno wina pogody

Ja ruchy liczylam jak Adas byl zbyt spokojnu
 
Makota, to po siostrzenicy czy masz jakąś ukrytą córkę ;-)Tak nagle z tymi ubrankami wskoczyłaś.:tak:

Ja ciągle próbuję zmniejszać zapasy, ale to trudny rynek.
Najlepiej buty sie sprzedają. A ubranka wystawiałam głównie na Allegro, w różnych konfiguracjach, paczki albo na sztuki.
Te nowe,bo były z metkami w większości poszły . Reszta różnie.W paczce nie ma co oczekiwać ceny wyżej niz 4 zł za szt. A to i tak niezła cena.Należy pamiętać,że kupujący dolicza jeszcze koszt wysyłki. Generalnie uzbierałam za te rzeczy jakieś 500-600zł. Więc jak na coś co zalega w szafie to nieźle.
A mam jeszcze zapasy zimowych ubrań + ubranka do 18 msc.

Tylko ja muszę się ich pozbyc bo nie mam miejsca na składowanie, więc cieszę się ,że ktos to weźmie a nie liczę na zwrot zainwestowanych pieniędzy.A do tego córka na bieżąco wyrasta.
 
Byłam zmierzyć ciśnienie. Nic dziwnego, że się tak czuję. 96/59. Babka z apteki mówi, że pogoda raz, a dwa to z odwodnienia może może być. No nic zrobię jednak tą kawkę, może trochę skoczy.

Ja ruchów nie liczę, bo mały wierci się cały czas :p
 
W Warszawie są tzw wyprzedaże garażowe, lub jakieś takie sąsiedzkie wyprzedaże/wymiany. Gdyby nie mój stan pewnie bym się wybrała. A tak nie chce mi się kilka godzin stać.
Już się z 2 koleżankami umówiłam więc może troche wezmą, bo ja mam już dość tych zalegających kartonów
 
Ja mam ponad 300szt + buty i kurtki, spodnie zimowe. Mam też sporo swoich rzeczy, bo czasem coś głupio kupię, a potem w tym nie chodzę:confused2: Trzeba będzie się tym na macierzyńskim zająć.. Na tablicy też chciałam sprzedać, to udało mi się sprzedać JEDNĄ kamizelkę i to jeszcze taniej niż planowałam..
 
reklama
Jagódka, znam ten ból..Też leży parę rzeczy z metkami , bo albo mi się przytyło, albo pod wpływem chwili kupione. No i jeszcze zakupy na większe wyjścia, więc raz założone ..Też powoli się za nie zabieram. Kilka worków do PCK przygotowałam tylko czasu nie ma żeby zawieźć.
Mam do wyboru albo zawalone szafy, albo wyniesienie do kontenera pod blokiem albo sprzedaż za kilka zł choćby. Ziarnko do ziarnka....
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry