ja mam ze 2-3 kopertowe body, przy Oli się bałam, jak ja dam radę z tymi przez głowę, a dostałam w spadku przez głowę właśnie, po chłopcach, ale że to marzec, to i tak szedł na nie pajac/bluzeczka, więc mi bez różnicy było i stwierdziłam, że bez sensu w takim razie kupować nowe, skoro tych odziedziczonych mam tyle. założyłam nawet nie wiem jak i kiedy, bo dopiero za kilka godzin się kapnęłam, że dziecko ubrałam w body przez główkę i to takie straszne nie było

w kopertowych też mnie ta ilość warstw wkurza
a poza tym to trochę sie wkurzyłam, bo kupiłam dziś między innymi 3pack pajaców na 56 i 62 z rabatem, no i jak zawsze w domu wyciągam wszystko z opakowań, zrywam metki itp, to dziś zajęłam się obiadem, a wszystkie rzeczy w opakowaniach rzuciłam do łazienki. teraz usiadłam powyjmować i wstawić do prania, wyciągam te 56 i patrzę, jakieś duże, przyjrzałam się dokładniej, a tam na opakowaniu w dwóch miejscach56 napisane, a już na pajacach nadrukowane 62... oczywiście tak zapakowane były, że tego napisu nie było widać... jak pojadę wymienić, to już mi pewnie każą dopłacić do normalnej ceny, a 6 szt większych mi nie potrzebne... jeszcze kombinuję, co by zamówić z rabatem przez neta i oddać te i wziąć zwrot kasy a kartę podarunkową, ale nie wiem, ile ta karta ważna, bo nie planuję w najbliższym czasie zakupów w smyku...