• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Lipiec 2014

reklama
Teraz to już codziennie tak będzie z tymi skurczami, bólami itp. Nie pamiętam ile bodziaków mam, ale trochę tego jest:-) Mam też trochę na 50, bo nie liczę na wielkoluda.

Czereśnie wyjątkowo w tym roku nam obrodziły (albo szpaki mało zeżarły), teściowa już kompoty robi, bo oczywiście ojciec jej też coś wcisnął i podobno jeszcze ponad 10kg do domu zawiózł:szok:
 
Oj , czereśnie....u nas codziennie co najmniej kg schodzi + arbuz . Zestaw podstawowy . A taki schłodzony arbuz na upały najlepszy. to chyba moja zachcianka ciążowa , nawet w sklepie muszę powąchać.
Szkoda tylko ,że do rodziców mam za daleko, żeby czereśni prosto z drzewa podjeść.

Makota, jak się sytuacja rozwija?
 
Wykapalam sie, przemyslalam sprawe i doszlam do wniosku, ze jak ma sie rozkrecic, to rozkreci sie w nocy. Nie bede jechala na IP, bo gdyby kazda ciezarna ze skurczami BH jechala na IP to mieliby wiecej roboty niz w pelnie ;)

W srode zrobie ktg, usg i powiem o tej wydzielinie. Chyba wytrzymam...

Wydaje mi sie, ze bardziej mi wyobraznia dziala niz ma to cokolwiek wspolnego z porodem.

Co do czeresni ;-) ostatnio kupuje na okraglo czeresnie, truskawki i winogrona. Arbuza ladnego trafilam tylko raz

Co do bodziakow - ostatnio liczylam i wrzucalam na ktorys watek info ile mam ubranek. Bodzikow chyba 15 z dlugim i 15 z krotkim

Lilla - pokaz kiedys sukieneczki. Lubie sukieneczki :D

Dziewczyny spodziewajace sie coreczek - kupiliscie sukieneczki w malutkich rozmiarkach? To takie cudowne :-D
 
Mam ze dwie sukienki. Obie dostałam :)

Makota jak przeszło to jeszcze nie to. Ja też bym nie pojechała bo juz raz fałszywy alarm przeżyłam. I dopiero 4 dni później się rozkręciło.

Czereśnie też jadłam. Teraz zżeram nektarynki i czekam na pizze bo zamówiłam.

Stresuje się że mam podejmować decyzje w sprawie porodu. Wolałabym żeby samo się podjęło. Jak moja niunia wyjdzie jutro duża to już bym ją chciała tulić. To trochę egoistyczne nie?
 
Ostatnia edycja:
No Makota w moim śnie wszystkie tego samego dnia rodziłyśmy, więc może się nie spiesz tak;-)

Lilla to mnie pocieszyłaś z tą ilością ubranek, może mi starczy. Czekam czy może mi jednak coś spłynie od rodzinki, ale chyba nie ma co liczyć... Jakby co ja mieszkam pod samą galerią handlową, więc mąż wyskoczy coś dokupić.

Ja przyznaję, że też ostatnio byłam na basenie w jakuzzi - nie mam wanny, więc trudno się było oprzeć. No i nic nie złapałam na szczęście;-)


Czereśnie hmm... ja się malin nie mogę doczekać:-D
 
Maskotka ja się pokusilam na kupno 2 sukienek były przeslodkie ale ani razu nie ubralam jej. U mnie rządziły śpiochy i polspiochy no i oczywiście body zapinane.
Co do skurczów ja nie umiałam rozróżnić, 11 dni po terminie podali mi tabletkę na wywołanie i wtedy już wiedziałam że to to
Elifit ja mam mieć cc ale strasznie mnie kusi sn, jak sie zacznie wcześniej to wtedy będę decydować narazie mam cc zaplanowane, i dobrze bylo by wytrwać bo rodzice dopiero 6 lipca przyjeżdżają A są nam potrzebni żeby z małą zostali. Powodzenia jutro
 
Makota, to dobrze że przeszło!

z jakuzzi: my na ten basen chodzimy od października regularnie, on jest przystosowany dla dzieci, chodzimy rano, jak jest kurs dla bobasów, cieplejsza woda itp, od początku nic nie załapałam ani ja, ani Ola, więc tak raczej bez obaw wchodzę do wody tam. w ciąży z Olą chodziłam na basen w mariocie i tam się bałam, bo nie dość, że jakuzzi gorące, to woda w basenie brudna, że masakra...

teraz ja mam twardniejący brzuch, ale mocno nieregularnie i w dużych odstępach czasu, znaczy twardy to on jest już dobre kilka godzin i co jakieś 30min robi się jeszcze twarszy i boli jak na @

ja nie wiem ile mam czego sztukowo, jutro będę układała i odbierała te mocno zniszczone ciuszki (mam kilka co dostałam dla Oli po dwóch chłopcach, Ola w nich chodziła, potem chrześniaczka mojego M i wróciły znów... ale awaryjnie to i zmechacony pajac w samochody się przydaje ), ale wydaje mi się, że już mam wystarczająco. sukienek nie mam, jedną po Oli mam, takiemu małemu bobasowi niewygodnie w sukienkach... mam dwa body ze spódniczką
 
cześć dziewczyny, witam się po weekendzie :tak:
wczoraj mieliśmy gości, dziś byliśmy u teściów i dopiero wróciliśmy do domu...

LillaMy - to super, że imprezka powitalna się udała;-) ja też się zastanawiałam nad spacerem z psem i małą i chyba na początku M będzie wychodził przed pracą i najwyżej będzie przyjeżdzał, a zakupy będę robić przez internet, albo jak M wróci z pracy, myślę, że damy radę jakoś to ogarnąć ;-)

Castun - ja mam sporo bodziaków na krótki rękaw, pajacyków mniej, ale narazie nic nie dokupuje, nie wiem co mi się najbardziej przyda, pewnie wszystko wyjdzie w praniu, jak coś to się dokupi po porodzie:tak:

jagódka - ale narobiłaś mi smaka na czereśnie:-p

makota - kurczę, a już myślałam, że kolejna dzidzia pcha się na świat... teraz pewnie już coraz częściej będą się zdarzały takie fałszywe alarmy:tak: ja kupiłam jedną sukienkę, ale taką razem z bodami w rozm. 56 jest słodka :-D

michalina - oby to były tylko podejrzenia, trzymam kciuki za wyniki&

agulam - u mnie znów mój M jest nocnym markiem i siedzi po nocach, także on będzie sprawował opiekę nad małą, za to lubi sobie pospać więc ja będę wstawała z rana :-)
 
reklama
Ja sukieneczek dla córki nie kupowałam, ale kilka dostaliśmy.Założyła może raz albo 2 tylko do zdjęcia.
Czar sukienek moja córka odkryła dopiero niedawno i ciągle chce je nosić.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry