...boje sie tez swoich wynikow

chyba najbardziej tej toxo...mialam kota jak bylam.kilka lat temu mjalam przez jakis czas..a moje przyjaciolki maja..i glupio nie chodzic do nich przez kota
Dziewczyny, naprawdę nie panikujcie... to nie te czasy kiedy lekarz każdej ciężarnej kazał się pozbywać zwierzęcia, bo to choroby i zagrożenie ciąży. Jeśli kiedyś chorowałaś na toxo, to dobrze bo masz przeciwciała, jeśli nie, też bez paniki. Wystarczą podstawowe zasady higieny żeby się przed tym ustrzec, trzeba myć ręce, nie jeść niemytych warzyw, unikać prac w ziemi - przesadzanie kwiatków itp, kuwety nie sprzątać, tylko zlecić komuś innemu. Jeśli koty Twojej koleżanki to typowe "blokowce" które nie wychodzą na dwór to już w ogóle luz, raczej ci od nich nic nie grozi. Ja sama mam 2 koty w domu, urodziłam zdrowe dziecko i nic mi w ciąży nie było.
Dzień dobry nowe mamy!
Susel, aNilewe, mnie też bolą plecy, poprzednio też tak miałam, właściwie od samego początku. Nie wiem jak u was, ale u mnie to ponoć od macicy w tyłozgięciu.
... mam nadzieję, że z Wami jakoś przetrwam do kolejnem wizyty. A tak w ogóle czy którejś z Was też lekarz wyznaczył kolejne usg dopiero po 4 tygodniach?
tak, to całkiem normalne, na nfz czy np w anglii to w ogóle robią tylko 3 razy - w 12, 22 i 32 tygodniu. Ja poprzednio miałam wizyty i usg na każdej równo co 4 tygodnie, chodziłam prywatnie.
Buziaki, miłego weekendu i do poniedziałku!