reklama

Lipiec 2014

nadrobiłam Was :) chyba 35 stron było! ale młodzian zasnął wreszcie i chciałam coś zrobić dla siebie,
a z Wami jest bardzo przyjemnie /mąż na tej imprezie../

dzisiaj przysiadałam kilka razy do forum ale ciągle coś się wydarzało..
rano przygotowania do gości, potem goście, a potem mąż zebrał się na imprezę, a
bobas zaczął dokazywać.. tj drzemki 15-20 min, potem tylko mnie kochaj tzn płaczemy-karmimy-przewijamy w różnej kolejności
od 15:30 do przed chwilą.. masakra, mam nadzieję, że już zasnął "nocnie" i mam te 2-3h bo już padam na twarz i głowa mnie rozbolała..
..własnie piję dzisiaj pierwszą ciepłą herbatę - pozostałe piłam zimne..

jeżeli chodzi o jedzenie, cóż, ja cały czas jestem głodna :( ale myślę o pokarmie, więc po prostu jem, młody
bardzo dużo wisi na cycu, więc skądś to się musi brać.

czy jadacie racuchy / naleśniki / omlety? tj smażone ? nie zawsze w taką pogodę chcę się jeść pełnowartościowy obiad
i mam ochotę na takie...
???

mam problem z ciuchami, ciążowe wiszą, a z przed ciąży opinają okrutnie i wyglądam obciachowo.. :/
przegrzebałam szafę i posegregowałam trochę, ale ogólnie nic mi się nie podoba.
Poród zjadł mi tylko 6kg... przytyłam 14.
Podobno intensywnie ćwiczyć mozna dopiero 3-6 miesiecy po porodzie ehhh...

chciałam iśc na dłuższy spacer, ale zrobiłam wypad 20-min do sklepów (chciałam kupić klin dla młodego, bo nie chce
na płasko spać, śpi na mojej poduszce.. jest miękka i niedobra dla kręgosłupa.. klin zamówiony, będzie we wtorek)
..po 20 min byłam nieżywa, więc jednak 4 dni po porodzie to za wcześnie na dłuższe przechadzki, więc narazie jeździmy
po ogródku...

póki co, lipa z odkładaniem do łożeczka.. młody się budzi od razu i mam zabawę w usypianie od nowa.. z dziewczynkami
łatwiej było :(

jeżeli chodzi o pieluchy, jestem wierną fanką Dady od 1 dziecka ;) i tylko w razie "podarunków" zmieniamy markę.

a odbijanie - przy karmieniu piersią podobno wystarczy bobasa na boczku ułożyć i jest ok.. więc tak robię :) bo najczęściej
mi na cycu zasypia i nie chcę go budzić. A gdy jest w nastroju rozrywkowym to pionizuje i czasem odbija :)

w kąpieli ryk... mam nadzieję, że polubi.. dziewczyny mi płakały przy rozbieraniu, a potem w wodzie super odlot i radocha..
Rafał ryczy od początku do końca ;)

Jagódka super że u chirurga ok!

...oglądalam w lusterku moje babskie elementy.. narazie niefajnie to wygląda..

i straaaaaaaaaaaasznie bolą mnie krzyże.. nie wiem czy schodzi się to na nowo po porodzie, czy to zmiana środka ciężkości,
ale czasem tak sztywnieje cała, że nie mogę się ruszyć.. i boję się młodego czasem brać, bo mam wrażenie że mnie zetnie z nóg :(

Tusiaczek tak, poduszka antyrefluksowa to dla mnie ten klin...

Katka a może Twoja ;P nigdy nie wiadomo! kciukasy!
 
reklama
Cześć Dziewczyny!

W miarę was nadrabiam, ale nie mam kiedy pisać.

U nas wszystko ok, wróciliśmy wczoraj ze szpitala :-)

W skrócie:
- Alek jest strasznie słodki i bardzo podobny do swojej siostrzyczki :-D
- cyckowanie idzie nam pełną parą, brodawki już mi się zagoiły, mój dzieć nr 2 zaakceptował smoczek :rofl2:
- mały w nocy śpi ze mną, zajada co ok 2-3h i dalej kima, więc ja z nim
- Alek lubi się kąpać i to bardzo :-D
- rana trochę boli, ale bez przesady, mam skórę szytą jednym kosmetycznym szwem niewchłanialnym, we wt zdejmujemy
- druga cc gorsza, bo szybciej macica chce wracać do normy - moja teoria :laugh2:
- Ninka trochę zazdrosna o mamę się zrobiła mysza moja, ale braciszka by ciągle tuliła i głaskała :-D
To by było chyba z grubsza na tyle. Jak już się urządzę w domu to postaram się więcej uszielać.

Wszytskim noworozpakowanym serdecznie gratuluję :-D
Katka, Bellina, Szczęśliwa - nadal &&&&&&&&&&&& zaciśnięte za łatwe i szybkie porody :tak:
 
Może jutro ruszycie wszystkie ?

Ja dziś jestem szczęśliwa, pół dnia spędziłam z Ola, bez Zuzi na ręku i cycku, brakowało nam tego...wyskakalam sie na trampolinie, jutro zakwasy będą...brzuch mnie nie boli o dziwo, bo się bałam, w końcu tam w srodku jeszcze niezagojona jestem, ale jest ok, tylko znow uplawy mam i boli obkurczajaco...

Magdalenka kg ci jeszcze zejdą, spokojnie :) mi na początku schodził około kg tygodniowo, potem pół, teraz jakieś 200 gram, ale schodzi cały czas. I brzuch sie wchłania, woda już zeszła cała, więc ciuchy już w miarę wyglądają. Już nawet kupiłam sobie spodenki z myślą chodzenia w nich dłużej niż tylko teraz.

Ka.wo moja też zazdrosna trochę o mnie, szczególnie jak Zuzie karmie albo rano zobaczy, ze Zuzia jest ze mną w łóżku...
 
Szczesliwa, moze sie rozkreci do jutra? Oby, trzymam kciuki.
Tak jak i za Katke, Belline i Serge. Do boju, dziewczynki.

Kopacz, mnie bola kolana i plecy. I mam takie dziwne mrowienie od lydek w dol.

Moj mlody przespal caly dzien, za to od 19 do 23.30 urzadzil sobie wieczorwrzaskow, robienia kup i cgckowania. Pierwszy raz odmowil butelki, a w cyckach pustka. I dramat gotowy. W koncu usnal mi na klacie i spi w lozeczku.
Moj maz urzadzil sobie pozegnalny wieczor ze znajomymi, bo jutro wyjezdza. aMial wrocic o 22, a nie ma go do tej pory I tak zamiast ostatnia noc spedzic ze mna szlaja sie gdzies z innymi. Zlacjestem :/
 
Zola nadal śpi. O 18 jadła i zastanawiam się czy to norma, że tak długo bez jedzenia już wytrzymuje. Ja zdążyłam się zdrzemnąć po tym jak się film skończył. Mąż wrócił od znajomych u których coś na kompie robił i mnie obudził telefonem bo kluczy nie wziął. Moje cycki już jak kamienie są.
 
hello w nocy, wszystkie śpią? Dlaczego jak Zolka śpi 6h to potem drugi raz już nie chce? Za dużo szczęścia bym miala? Katka śpi, ale Sergee mam nadzieję już po porodzie odpoczywa.
 
reklama
Witam sie na nocnej zmianie. U mnie pobudka po 5h od ostatniego karmienia. Ostatnio co noc takie przerwy funduje mi synek. A kolejna przerwa jest zawsze krótsza - ok 3h.
Kto jeszcZe ma dzis dyżur?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry