reklama

Lipiec 2014

reklama
Aaaa no tak :) Ja laikiem w sprawach karmienia jestem i o takich oczywistych rzeczach nie pamiętam

GiB moja położna okazuje się być do dooopy - już 2 razy mnie olała i nawet nie uprzedziła, że nie przyjdzie, a telefonów ode mnie nie odbiera.
Jutro podam to mleko :)
 
Hej, caly dzien nie mialam czasu, zeby zajrzec na forum, poczytac i cos napisac. A jestem jeszcze dzis sama z mezem i malym. Jutro wracaja starszaki i dopiero bedzie szal cial ;)

Mamuska, trzymam kciuki, zeby sie rozkrecilo szybko.

Katka, kochana, za Ciebie tez, bardzo mocno! Wiem, jak takie czekanie jest okropne, dlatego przytulam i ospedzam dola Twojego.

Makota, ja tez dzieciom obcimalam pazurki do krwi. Do tego raz najstarszemu sypnelam platkami mydlanymi w oczy np. Wiele takich wpadek bylo i sie nadal zdarzaja. Nie wyrzucaj sobie. Pazurek pdrosnie i ranka sie zagoi.

Jagodka, kciuki za dobry przyrost wagi u Adasia.

Tak piszecie o poloznych, u mnie jeszcze noe bylo, ale jutro bede dzwonic i sie umawoac, bo chce, zeby zobaczyla Olusiowy pepek - jakis dziwny ciagle jest. Nie chce mi sie po raz kolejny latac do pediatry z pepkiem, niech polozna zrobi choc raz to za co jej placa.

Nie wiem, co jeszcze mialam odpisac, zamulona jakas jestem od 2 dni...

Jutro jade z mezem do szpitala na zalozenie gipsu, do Olka przychodzi tesciowa. Swietnie sobie radzi z synkiem :)
 
Jagódka, moja córka słabo przybierala i dokarmiałam mm ale tylko wtedy kiedy widać było,że się nie najadła. Bylo tego niewiele, raz na dzień lub dwa 30-60 ml. I jakoś dalismy radę.
Karmiłam ją 7-8 msc

Dziewczyny nie zastanawiajcie się czy wystarczy wam mleka . przystawiajcie dziecko i myślcie o czymś innym. Wiele razy pisałysmy już o tym ,że stres i napiecie blokują pokarm.Trzeba uwierzyć,że jest i będzie.
Przetestowałam obie wersje na sobie i wiem co mówię:tak:

No i jeszcze sprawdzony sposób. Dziecko do piersi a mamusia książkę lub tv. Odciąga myśli o karmieniu i na prawdę pomaga
 
Ostatnia edycja:
Kasiuchna no właśnie zgłupialam bo jak dla mnie to właśnie były początki ciemieniuchy a ona to sobie tak rzuciła. I teraz jestem w kropce, zwłaszcza że przeczytałam że towarzyszy zapaleniu świąd i nerwowość a tego nie zauważyłam. No i załamalam się. Musze to skonsultować.

Co do chrostek pojęcia nie mam, bo ja jem wszystko, a reakcji brak. No właśnie a przeczytałam że przy AZS zazwyczaj jest alergia pokarmowa, no to jak? Ktoś mi powie jak to rozpoznać?

Kopacz u nas usg bioder robią wszystkim jeszcze w szpitalu tylko my trafiliśmy na urlop ale z miejsca dostaliśmy skierowanie do ortopedy i na usg.
Tusiaczek - moim zdaniem nie da się tak od razu stwierdzić ani skazy ani azs, to dłuższy proces, poszukaj dobrego lekarza. U nas pierwsze zmiany na skórze pojawiły sie w 4 miesiącu. Wcześniej tylko duże rozdrażnienie ale zrzucałam to na charakter poprostu... Miszczem w stawianui diagnozy okazała się alergolog ze szpitala, kazała mi wymienić wszystkie ubranka na białe, bo to podobno uczulenie na barwniki do tkanin :-D:-D
No u nas było ewedente połączenie z tym co jadł, przez długie miesiące prowadziłam taki dzienniczek z tym co jadł. Trzeci dzień zawsze był sądny.
Aha, no i najpierw pojawiło się na policzku, potem na plecach i brzuchu, potem nogi
Moim zdaniem jest za wcześnie na diagnozę i położna stanowczo pohopnie wyciągnęła wnioski!!

Michalina -- w Tychach są terminy usg na początek października jak co :)

Vensu - po pierwszej ciąży nie mgłam wygodnie siedzieć przez jakieś 2 tyg, tym razem po 5 dniach wybrałam się na rower, nie czułam że rodziłam. Wiem co czujesz względem Mikołaja.. mam tak samo.. nie ma zabaw sam na sam, skupiania uwagi tylko na nim, szkoda mi fajnej pogody, mogliśmy jeździć nad jezioro, okac zaba a tymczasem mogę mu tylko zaproponować krótki spacer po wsi. Ale za rok będzie lepiej więc głowa do góry :*
 
Dziewczyny nie zastanawiajcie się czy wystarczy wam mleka . przystawiajcie dziecko i myślcie o czymś innym. Wiele razy pisałysmy już o tym ,że stres i napiecie blokują pokarm.Trzeba uwierzyć,że jest i będzie.
Przetestowałam obie wersje na sobie i wiem co mówię:tak:

Dokładnie ta:) ja tam nawet nie myślę że karmie.. czytam bb ;) i za chwilę czuje jak płynie fala kanalikami.
A przede wszystkim nawet przez myśl mi nie przeszło że nie będę karmić. I to jest najlepsze podejście.

Jagódka mądrą pediatre masz oj tak. Właśnie przez teksty typu "masz za chude mleko" "twoim się nie najada" kobiety przestają karmić
 
Z tym karmieniem to trzeba sie zdać na matke nature.
Im bardziej się analizuje i mysli o tym , efekty sa gorsze.
Ja przed 1 cc nasłuchalam się,że po cesarce tak trudno karmić więc postanowiłam się przygotować. Czytałam, uczylam się....
Wiedziałam jaki rodzaj mleka sie pojawia i po ilu minutach. karmiłam z zegarkiem i stresowałam się,że za krotko,że nie doszła do treściwego mleka. Notowałam z której piersi i jak długo ssała.

Wpadłam w jakąś paranoję, zestresowana ciagle. Zasiadałam do karmienia w nerwach, z pytaniem czy jej wystarczy czy nie.

No i czasem brakowało.A najlepiej było nocą jak matka pół przytomna, zaspana nie miala sił na analizy:tak:

Teraz postanowiłam karmić bez nerwów.Przystawiałam a jak na poczatku nie bylo mleka, dawałam mm, bez wyrzutów sumienia ,że wyrodna matką jestem.
I się udało. Mały rośnie jak na drożdżach.

Trzymam kciuki za wszystkie karmiace .
 
Jestem taka przytomna, że chciałam odpisać a-propos wieku skorygowanego, że jak ktoś przenosi 2 m-ce to dziecko od urodzenia główkę trzyma :)

przeczytałam wasze posty i z tego co pamiętam:

  • w NL wit. K do 3 m-ca (początek czy koniec???) wit D do 4 lat
  • każdej matce zdarzają się wpadki typu zbyt krótkie paznokcie czy kapsułka w gardło. Ja Zolę kiedyś uszczypnęłam w udo gdy zapinałam body. BIdulka z miejsca się popłakała :(
  • nie kumam jak wykształceni ludzie (pediatra, położna) mogą gadać pierdoły typu chude mleko. Może w piersiach niby tłuszcz odsysasz? Chude mleko to mogą sobie w sklepie kupić, ot co.

Z Maluszkiem nadal ok. Temperatury nie ma, smarowałam maścią na grzybka i jest o niebo lepiej. Od 15 do ok 19 była aktywna, a potem jak zasnęła to tylko o 22.30 się na kolację obudziła i dalej w kimę poszła. Dodam, że śpi w swoim łóżeczku. Ja też biorę psa pod pachę i idę spać bo jutro do zoo się wybieram z kumpelą i jej córeczką. Mój mąż na fb jakiś film wyhaczył od kogoś jak pieprzona barburka dziecko (na oko 4-5 miesięczne) bije, kopie. Normanie tak się zbulwersował, że nawet na mnie nakrzyczał. Niektóre kobiety nigdy nie powinny zostać matkami. Chociaż na miano matki to trzeba sobie zasłużyć. Niektóre po prostu są ludzkimi inkubatorami bez tzw "wnętrza".

na dobranoc życzę wam śpiących grzecznie dzieci i tłustego mleka :)
 
reklama
... Jestem kurde jakby co... Standardowo spania nie mam... No mnie chyba szlag trafi i krew zaleje!


Dzięki za wszystkie słowa wsparcia i trzymanie kciuków. Kiedyś na pewno urodzę :-P ale przedtem wykończę się psychicznie i fizycznyie :-)
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry