Cześć dziewczęta :-)
wywołana przez Catsun, miło że pamiętasz;-), melduję się że żyje. Czasem Was podczytuje na nocnej zmianie, ale sił już nie mam cokolwiek napisać. Teraz mąż ma urlop, więc mam trochę czasu też dla siebie.Taaaa dla siebie, on wiecznie jak nie na ryby, to wędki musi zrobić, to podjechać do wędkarskiego sklepu, to przy samochodzie tym swoim do pracy coś podłubać

i tak mu ten czas leci, a ja jak zamknięta w klatce jestem

wyjść z małą na spacer to istna masakra:-(Ogólnie nie za bardzo jest ok, ale nie będę się rozpisywać, bo ten post idzie na cały świat:-) moja położna stwierdziła, że mam depresję.. jak ja nawet nie mam czasu na depresję. Na małą nie mam co narzekać, jak każde dziecko czasem popłacze, pomarudzi, rano jest najbardziej aktywna, wtedy śmiejocha się do wszystkiego. Wieczorami to trochę loteria, albo jest grzeczna i jest fajnie albo jest istnym szatanem,że człowiek ma ochotę sprzedać ją gdzieś na targu

.... żartuje oczywiście, ale wieczorem potrafi tak płakać,że ją w sąsiednim bloku na pewno słyszą

nie ma kolek, nie boli ją raczej brzuszek a dostawiam ją do piersi to jest taki pisk i płacz, że nie wiem co robić, mimo że jest głodna, bo próbuje go łapczywie złapać, jak nie złapie od razu to już urządza awantury

jak już zacznie to ciężko ją uspokoić.
W dzień sypia różnie,przeważnie od 12ej do 14ej, a potem tylko drzemka miedzy 16 a 18. Kąpiemy ją o 20.30, potem pierś i spać.Oj starczy o mnie, bo za bardzo się rozpisałam. Przepraszam;-)
Tusiaczku u mnie dziś bardzo ciepło ma być, bardzo to w sensie takim jak na Stockhom przystało:-) fajnie, bo było już tak zimno, że ludzi w kurtkach zimowych widziałam

Katka z suchością na pewno nie jesteś sama, ja wypijam dwie butelki dziennie, po 1,5 l. a potem w nocy biegam jak oszalała siku
śluz w kupie, byliśmy nawet w poniedziałek u lekarza, pytałam się po raz setny to do 3 miesiąca nie powinien śluz dziwić w kupie, no matko

to ich WSZYSTKO JEST NORMALNE doprowadza mnie do szału


tak było z krostkami na buźce, trądzik i trądzik i trądzik, cały czas to słyszałam, aż w końcu myślę sobie ile ten trądzik będzie trwał

wkurzyłam się, odstawiłam nabiał na jakiś czas.... i co....buźka małej zrobiła się gładka... jak pupa niemowlaka:-) teraz wprowadzam powoli znów nabiał, ale nie widzę już zmian na buźce, jedynie ma ten śluz w kupie. nie wiem czy to duża ilość czy nie, nie mam porównania. A tutejszych lekarzy nie interesuje ten temat w ogóle póki mała nie skończy 3 miesięcy.
Tak samo było z główką małej, na każdej kontroli zwracałam uwagę, że cos jest nie tak bo ciągle trzyma głowę na jedną stronę, aż ma splaszczoną głowkę, a jak chciało jej się odwrócić na drugą stronę, to był krzyk.słyszałam tylko, że to normalne,że wyrośnie z tego, 2 tygodnie prosiłam o skierowanie gdzieś, aż w końcu sami poszliśmy i co...skończyło się na tym, że chodzimy na rehabilitację

lecę, bo mały terrorysta już urządza krzyki...kupa idzie:-)
przepraszam za zbyt długi post, ale ciężko napisać cos w dwóch zdaniach.