Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
venus w takim razie nie pogardzę dobrymi radamico jest zbędne albo bez czego nie można się obejść
co do Mezow....mój maz również ma syna z poprzedniego malzenstwa i jak się go cos pytam to mowi ze nic nie pamięta...tak było tez przy organizacji naszego slubu...co się go nie zapytałam to nigdy nic nie pamietal...ile co kosztowalo czy kto odmowil z rodziny albo przy organizacji slubu....w rezultacie ja sama wszystko robiłam bo mnie denerwowal....smialam się ze on to tylko przyjechal na wlasny slub i to był jego caly wkład w organizacje....
znając zycie tak będzie tez przy wyprawce....ale w sumie to ja mam taki charakter ze mi to nawet pasuje ze mi się w to nie wtraca. ja wole sama takie organizacyjne rzeczy robic.....bo mam to co mi się podoba i nie musze się z nim spierać o kolor czy funkcjonalność.....
jak to mój maz powiedział....jemu to obojętne jaki wozek będzie ...dziecku tez wiec mogę robic co chce...i mi to pasuje......
Masz rację, że lepiej, że nikt się nie wtrąca, jaki kolor itd. , ale czasem mam wrażenie, ze mnie nie słucha, jak coś mówię o dziecku. On ma takie podejście, że na wszystko przyjdzie czas i najchętniej zostawiłby wszystko na ostatni moment, a ja się potem denerwuję, że czegoś nie mam i np trzeba kupic pierwsze lepsze na ostatni moment
Tu akurat mam na myśli pierwszą ciążę... No, ale z drugiej strony nauczyłam się już, że muszę wziąć sprawy w swoje ręce i nie przejmować się gadaniem;-) A co do tego, że nie pamięta, albo, że obojętnie to jakby słyszała mojego hehe
Venus27
Zastanawiam się, co bym mogła Ci napisac w takiej sytuacji..
Bo tak naprawdę nie znam Twojego Lubego.. Ale wiesz co wydaje mi się, że nie robi różnicy czy to są narodziny pierwszego czy drugiego dziecka.. Bo każda ciąża, jest wyjątkowa, tak jak każde narodziny. I może to głupie co napisze, i nie znam Waszej sytuacji, i nie potrzebnie sie wtrącam, ale Twój partner powinien sie rownież zaangażować, przecież nosisz nowe życie, Wasze dziecko. Słyszałam tez o tym ze do facetów na początku nie dochodzi myśl ze zostaną tatusiami, ale on przecież nie zostaje tata po raz pierwszy..
Przepraszam jeżeli uraziłam.
Zawsze możesz napisac.
Blue nie zrozumiałaś i piszesz źle (nie obrażę się)
Jest facetem i nie przeżywa wszystkiego tak jak ja, ale czasem chciałabym, żeby się bardziej zaangażował...blueberry, mam nadzieję, że mdłości w końcu u Ciebie ustąpią. Mnie też męczą okropnie, ale do tej pory nie wymiotowałam. Trzymam kciuki za Twoją wizytę.
aNilewe, moja córcia ma podwójne obywatelstwo - po tatusiu duńskie (prawo krwi) i po mnie polskie. Teraz będzie tak samo. Nasz Orzeszek urodzi się prawdopodobnie w Anglii i będzie miał duńskie i polskie obywatelstwo.
venus27, ciężko coś doradzić, ale trzymam kciuki, żeby Wam się ułożyło.
anastazi, ja jeszcze o wyprawce nie myślałam. Mam na przechowaniu w magazynie ciuszki po mojej córci, a o reszcie będę myśleć później.
makota a takie pytanie spoza tematu.....czyzbysmy były ten sam rocznik? 89???