reklama

Lipiec 2014

Moją Ola była w zlobku od 13miesiaca życia, Zuzia jakoś podobnie będzie. U nas przedszkole 800, a żłobek około 950 jeśli ta sama sieciowka, co przedszkole, jeśli inną to koło 1200... Plus dojazdy i będę musiała przeliczyć, bo za 200-300 zł to mi sie nie opłaca wracać...
 
reklama
Darunia - ogólnie kosmiczne pieniądze się płaci za żłobek. Ja na twoim miejscu i tak bym się starała do państwowego. Myślę że masz szanse.

Catsun - mniam mniam grill :-) piękna dziś pogoda była!


Jagódka - nawet tyci tyci boisz się wprowadzać warzywa i owoce? No wiesz po 1 alergenie. Czy za jakiś czas będziesz próbować? Wykończysz się jak Darunia - ogólnie kosmiczne pieniądze się płaci za żłobek. Ja na twoim miejscu i tak bym się starała do państwowego. Myślę że masz szanse.

Catsun - mniam mniam grill :-) piękna dziś pogoda była!


Jagódka - nawet tyci tyci boisz się wprowadzać warzywa i owoce? No wiesz po 1 alergenie. Czy za jakiś czas będziesz próbować? Wykończysz się jak tak dalej pójdzie. Ale witaminy bierzesz? Zwariować idzie od takiej diety :-(
Co do kosmetyczki to zgadałam się z koleżanką i wpadła do nas taka co dojeżdża. Spędziłyśmy super dzień a i pazurki mam śliczne (hybrydy robiłam) i humor super. Od razu człowiek pieknieje sam dla siebie :-D


Małgorzata - w takim przypadku cyce lub palce to też bym smoczek dawała. Bez skrupułów. Trzeba mieć choć trochę z życia nawet gdy się jest mamą, co nie?


Undomil - szkoda że dziecka nie da się choć na chwilę wyłączyć hehe. Przyzwyczaić do marudzenia też się nie da. Trzeba przetrwać, taki stan nie może kurde trwać wiecznie! dalej pójdzie. Ale witaminy bierzesz? Zwariować idzie od takiej diety :-(


Małgorzata - w takim przypadku cyce lub palce to też bym smoczek dawała. Bez skrupułów. Trzeba mieć choć trochę z życia nawet gdy się jest mamą, co nie?


Undomil - szkoda że dziecka nie da się choć na chwilę wyłączyć hehe. Przyzwyczaić do marudzenia też się nie da. Trzeba przetrwać, taki stan nie może kurde trwać wiecznie!


Limonka - ale ci fajnie! Reset od wszystkiego bardzo by mi się przydał bo czuję że mi się zbiera i zbiera i niedługo wybuchne.

Agaa - zależy od firmy. Różnie są pakowane i ceny też różne. Ja nawet nie zwracam uwagi. Kupuję albo Dada z Biedronki albo Pampersy. Używamy jedynek. Jeśli się chcesz zaopatrzyć na przyszłość to radzę kupić od razu 2. Niestety nie wiem jak to cenowo wygląda :-(

Hobbit - coś w tym jest że im mniej chemii tym lepiej.


Kąpiel - co dziennie. Dla porządku dnia ;-) mam płyn z jonsona i do kąpieli i do włosów. Ciało smarujemy oliwką. Do pupy mam sudokrem. Stosuję profilaktycznie ale zastanawiam się czy jest sens. Z Natalką stosowałam i problemów nie było to teraz też stosuję, chyba z przyzwyczajenia

Pola - ja mam ślinotok na słodkie gorzej jak w ciąży!!! Ograniczam się bo pewnie szybko bym nadrobiła to co do tej pory zrzuciłam... A mam jeszcze sporo tego co przed ciążą zachomikowałam do zrzucenia :-(

Tusiaczek - dobry wieczór ;-) dawno cię na nocnej nie widziałam, dziś będziesz? :-D
Na ciemieniuche nie pomogę :-(


W miarę was nadrobiłam :-) a teraz lecę pod prysznic :-) fajnie dzień spędziliśmy, rodzinnie.
 
Katka, czytałam o warunkach przyjęcia. Podobno oboje rodzice muszą mieszkać w mieście (my niestety na wsi mieszkamy, dosłownie 2 km od miasta). Na szczęście ja i dzieci jesteśmy zameldowani u mamy, a ona mieszka właśnie w mieście. Zawsze możemy powiedzieć, że mieszkamy u mojej mamy tylko że mąż nie jest zameldowany, chyba nikt tego sprawdzać nie będzie. Poza tym, napisali,ze w pierwszej kolejności przyjmują bliźniaki, także może rzeczywiście mamy szanse. Aczkolwiek mój mąż nie jest za tym, aby dzieci szły do żłobka. A ja nie chcę spędzić całego życia w domu z dziećmi, bo się wykończę. Chcę wyjść do ludzi, do dorosłych.
 
Ja też się zastanawiam co zrobić z dziećmi kiedy wrócę do pracy.
Wiem,że muszę wrócić po 6 msc, potem już raczej nie będzie dla mnie miejsca.

Przy moim nieregularnym trybie pracy, późnych powrotach, wyjazdach męża żłobek odpada, a nianię też ciężko będzie znaleźć.
Do tego odprowadzanie i odbieranie z przedszkola i ew choroby córki....
Nie mam pojęcia co my zrobimy...:-(
 
Darunia szczerze? Mnie się wydaje że to kwestia dogadania się z dyrekcją. Tzn najpierw musisz sprawę przedyskutować z mężem żebyście, jak ja to nazywam- się nie pozabijali. Ja cię doskonale rozumiem! Dzieci się kocha itd bla bla ale chce się też robić coś dla siebie. Dlatego choć jest to wirtualnie to masz u mnie pełne zrozumienie i wsparcie.
A gdy się z mężem dogadasz i zdecydujecie się na żłobek to wal prosto do władz i myślę że miejsce masz zapewnione. Nawet jeśli miałbyś tam chodzić co dziennie... Warto walczyć.

Makota - 100% racji! Zwłaszcza po ciąży. Trzeba poczuć się pięknie. To dla ciała i duszy jest terapia ;-)
 
reklama
Ja nie myje dziecka codziennie i nie uwazam ze mu zle tym robie bo nie ma rutyny.a z tego co mi sie wydaje to nie jest terwz wskazane by byc takie male dzieci codziennie...

Catsun bardzo dobrze :* dziekuje za pamiec :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry