U
użytkownik 902
Gość
Darunia - ogólnie kosmiczne pieniądze się płaci za żłobek. Ja na twoim miejscu i tak bym się starała do państwowego. Myślę że masz szanse.
Catsun - mniam mniam grill :-) piękna dziś pogoda była!
Jagódka - nawet tyci tyci boisz się wprowadzać warzywa i owoce? No wiesz po 1 alergenie. Czy za jakiś czas będziesz próbować? Wykończysz się jak Darunia - ogólnie kosmiczne pieniądze się płaci za żłobek. Ja na twoim miejscu i tak bym się starała do państwowego. Myślę że masz szanse.
Catsun - mniam mniam grill :-) piękna dziś pogoda była!
Jagódka - nawet tyci tyci boisz się wprowadzać warzywa i owoce? No wiesz po 1 alergenie. Czy za jakiś czas będziesz próbować? Wykończysz się jak tak dalej pójdzie. Ale witaminy bierzesz? Zwariować idzie od takiej diety :-(
Co do kosmetyczki to zgadałam się z koleżanką i wpadła do nas taka co dojeżdża. Spędziłyśmy super dzień a i pazurki mam śliczne (hybrydy robiłam) i humor super. Od razu człowiek pieknieje sam dla siebie
Małgorzata - w takim przypadku cyce lub palce to też bym smoczek dawała. Bez skrupułów. Trzeba mieć choć trochę z życia nawet gdy się jest mamą, co nie?
Undomil - szkoda że dziecka nie da się choć na chwilę wyłączyć hehe. Przyzwyczaić do marudzenia też się nie da. Trzeba przetrwać, taki stan nie może kurde trwać wiecznie! dalej pójdzie. Ale witaminy bierzesz? Zwariować idzie od takiej diety :-(
Małgorzata - w takim przypadku cyce lub palce to też bym smoczek dawała. Bez skrupułów. Trzeba mieć choć trochę z życia nawet gdy się jest mamą, co nie?
Undomil - szkoda że dziecka nie da się choć na chwilę wyłączyć hehe. Przyzwyczaić do marudzenia też się nie da. Trzeba przetrwać, taki stan nie może kurde trwać wiecznie!
Limonka - ale ci fajnie! Reset od wszystkiego bardzo by mi się przydał bo czuję że mi się zbiera i zbiera i niedługo wybuchne.
Agaa - zależy od firmy. Różnie są pakowane i ceny też różne. Ja nawet nie zwracam uwagi. Kupuję albo Dada z Biedronki albo Pampersy. Używamy jedynek. Jeśli się chcesz zaopatrzyć na przyszłość to radzę kupić od razu 2. Niestety nie wiem jak to cenowo wygląda :-(
Hobbit - coś w tym jest że im mniej chemii tym lepiej.
Kąpiel - co dziennie. Dla porządku dnia ;-) mam płyn z jonsona i do kąpieli i do włosów. Ciało smarujemy oliwką. Do pupy mam sudokrem. Stosuję profilaktycznie ale zastanawiam się czy jest sens. Z Natalką stosowałam i problemów nie było to teraz też stosuję, chyba z przyzwyczajenia
Pola - ja mam ślinotok na słodkie gorzej jak w ciąży!!! Ograniczam się bo pewnie szybko bym nadrobiła to co do tej pory zrzuciłam... A mam jeszcze sporo tego co przed ciążą zachomikowałam do zrzucenia :-(
Tusiaczek - dobry wieczór ;-) dawno cię na nocnej nie widziałam, dziś będziesz?
Na ciemieniuche nie pomogę :-(
W miarę was nadrobiłam :-) a teraz lecę pod prysznic :-) fajnie dzień spędziliśmy, rodzinnie.
Katka coś Ty narobiła z tym postem
? Wprowadzam, ale opornie to idzie, bo trzeba długo odczekiwać, a czasem (bardzo często) i tak nie jestem pewna, czy miał gorszy dzień, czy mu zaszkodziło
W kolejce z owoców czeka gruszka, choć średnio za nią przepadam. Witamin nie biorę, nie pamiętam o nich, poza tym są z żelatyną, a tej mi nie wolno. W kolejce z warzyw czeka brokuł (jem już sałatę, ogórka, buraki, marchew, ziemniaki, cukinię, pietruszkę), próbowałam rzodkiewki na dniach, ale marudził trochę, więc będę jeszcze próbować za kilka dni. Próbowałam mleka owsianego i sojowego, oba są obrzydliwe i z mlekiem nie mają nic wspólnego. Jeszcze mi.in. ryżowe mi zostało. A chcę mieć jakiś substytut, żeby płatki rano zjeść od czasu do czasu. Wkurza mnie ta dieta strasznie, bo nie zawsze mam na to czas, a muszę gotować sama, nic gotowego nie mogę zjeść:-( (O weselu nie wspomnę, przez dwa dni pewnie będę głodować) Niech już minie ten ostatni miesiąc i będę próbować coś więcej.Ja kapię codziennie, bo on czasem jest tak zmęczony całym dniem, że ze zmęczenia zasnąć nie może i płacze strasznie. W kąpieli się uspokaja, zjada i idzie spać. Jak jest masakra, to nawet po 19 od razu kąpiemy.Ja tam robię kąpiel codziennie. Dziecko lubi, utrzymujemy stały rytm.
Dziś się już domagał mycia. Późno wyszło karmienie i chciałam trochę przesunąć godzinę kąpieli.
Mały marudził, nie mógł zasnąć. W wannie pełnia szczęścia, karmienie a w lóżeczku cisza i spokojnie zasnął.
Moim zdaniem rytuały działają
Witam. nocne Mamuśki. Moje dziecko standardowo wali kupe w.nocy wiec niczego się nie dopatrze złego w nich. martwię sie ze. tak wcześnie sie budzi (2) od kilku dni, bardziej mi ppasowało pierwsze wstawanie o 4. Moze to tylko przejściowe.
Mamy sie. nauczyly karmic na spiocha to na bb. nie wchodzą.
Lilla to normalne, dziecko nie jest robotem, będzie wstawać różnie. Gratulacje 3 m-ca!! P.S. Uwaga na laktację w tym m-cu, bo dziecko mocno zwiększa potrzeby i będzie dużo wisiało. Bardzo dużo mam rezygnuje w 3 m-cu z KP, bo myślą, że dzieć się nie najada.;-)
Ja przespałam spokojnie całą noc chyba rok temu...... Ta bezsenność i zgaga - nie będę tęsknić![]()
Teraz za to nie śpię podczas karmienia ale potem wystarczy przyłożyć głowę do poduszki :-) o ile mąż nie chrapie!!
A odnośnie chrapania - już nie chrapie......... Ciekawy przypadek z tego mojego męża ;-)
Kasia - my śpimy ale wybudzamy się nawet gdy Natalka zakaszle w swoim pokoju. Tak już chyba jesteśmy zaprogramowani. Niby twardy sen ale dzieci słyszymy.
Może chrapał, bo wypił piwko, albo był mocno zmęczony? - u nas to nasila chrapanie.
Znowu Adam o 4 urządził awanturę
Jak już go uśpiłam po 5, to po 6 znowu był krzyk, nakarmiłam i dalej avanti, więc powiedziałam A., że ja kiedyś muszę się wyspać, więc nie spadają na dół. Poszli, a ja dospałam do 7:40. Od razu mi lepiej. Zjadłam śniadanko, lecę pod prysznic i kończę dom ogarniać, bo o 12:30 wpadają znajomi.

na szczęście teraz jest już lepiej.