makota89
Fanka BB :)
Pola, ja też miałam przed chwilką problem z uspokojeniem Adasia... u niego to na 100 % gazy. zasnął ze smokiem, przytulony solidnie do mojego brzucha. przełożyłam go do łóżeczka, puścił 3 solidne bąki przez sen, zmieniłam mu pieluchę, bo miał kleksa i teraz śpi. szarpał mi się z cycem, na suszarkę nie reagował, noszenie też nie pomagało... strasznie spięty był.
chyba mnie skusiłaś na to lilou
zobaczę na którą umówię Adasia do lekarza i po lekarzu przejdę się zamówić chłopca
jestem strasznie zmęczona, obolała i zła :-( chyba zacznę na pokaz robić wszystko SAMA, a to czego nie zrobię będzie się piętrzyło w nieskończoność. M miał zmienić pościel - nie zmienił. miał pościelić łóżko - niepościelił. dał Adasiowi zimny antybiotyk - uważa, że to ok. w kółko przysypia (nie wiem po czym, jak to ja praktycznie całą noc zarwałam)
narobiłam się dziś jednym słowem, a poza tym mam dużo na głowie. sprawy bierzące, ślub i chrzest.
dobrej nocki.
na nocną nie wchodzę, bo nie mam telefonu z netem - kolejny ból :-(
chyba mnie skusiłaś na to lilou
jestem strasznie zmęczona, obolała i zła :-( chyba zacznę na pokaz robić wszystko SAMA, a to czego nie zrobię będzie się piętrzyło w nieskończoność. M miał zmienić pościel - nie zmienił. miał pościelić łóżko - niepościelił. dał Adasiowi zimny antybiotyk - uważa, że to ok. w kółko przysypia (nie wiem po czym, jak to ja praktycznie całą noc zarwałam)
narobiłam się dziś jednym słowem, a poza tym mam dużo na głowie. sprawy bierzące, ślub i chrzest.
dobrej nocki.
na nocną nie wchodzę, bo nie mam telefonu z netem - kolejny ból :-(

boje się że młodego zaczepię i mu krzywdę zrobię. Tyle że u mnie to charmsy plus jeszcze trzy inne ale wszystkie sztywne i ostre, chyba trzeba się przerzucić na coś innego