Szczerze to nie rozumiem czemu w innych krajach tak malo dbaja o ciaze...tzn ze tak malo i pozno to pierwsze usg...przeciez na poczatku jest wazne...zeby chociazby stwierdzic czy ciaze sie dobrze umiejscowila...co za porabane kraje...a raczej zasady...wspolczuje wam dziewczyny...
Blue wez sobie pokrzycz...tylko nie wal glowa w sciane

bedzie dobrze

przynajmniej cierpliwosc pocwiczysz
To ja może jeszcze dodam, że gdyby cokolwiek sie działo, to nie ma mowy o ratowaniu tak wczesnej ciąży, bo wychodzą z zalożenia, że cos widocznie było nie tak z dzieckiem, jakaś choroba genetyczna i nie utrzymało się z tego powodu... To jest dopiero masakra!

Lek takie jak duphaston jest nie tylko nie przepisywany, ale wręcz ZAKAZANY!



Traf chciał, że z Gabrysią w ciąży byłam na początku w Polsce na urlopie i dostałam plamienia rano w dniu powrotu autem do UK. Szybka wizyta prywatnie, serduszko biło, lekarka przepisała dupka i nospe forte, powiedziała jak brać i NIE WIEM, czy przypadkiem dzięki temu nie doszło do poronienia. Plamiłam non stop przez tydzień, duphaston i nospa jakoś to wyciszyły, Gaba jest kochanym małym Bąblem, zupełnie zdrowym, grzecznym, nie chorującym. No ale przeciez gdybym była w uk, nic by mi nie dali bo "dziecko pewnie ma wady genetyczne i tak ma być, że poronienie"...
Mam nadzieję, że teraz będzie bez takich cyrków, bo poprzednio plamienie miałam w 8tc, więc to jeszcze przede mną... Ale w razie czego mam jeszcze jedno opakowanie dupka w domu i będę na własną rękę brała, gdyby coś sie działo... OBY NIE!!!!!