Witam o swicie, wygladajacym jak srodek nocy.
Rozmawialam z kolezanka, ktora ma 2 tyg synka i od razu przypomnial mi sie moj bejbi blues i to, jak pieknie mnie wtedy wspieralyscie... Zdecydowana wiekszosc w ciazy, ale chetnie doradzalyscie

to bylo naprawde mega mile :* pamietam, ze przegladalam wtedy na szybko liste rozpakowanych, bo na wiecej nie mialam czasu, a bylam ciekawa, ktora jeszcze sie doczekala...
W nocy karmilam 6 razy... Pewnie za godz definitywna pobodka wiec postaram sie zasnac na sile. Jestem rozdegulowana... Slys,e dopiero kwekanie lub placz, a wiecznego wiercenia nie. Wychodze z zalozenia, ze jak cos go meczy i zasnie sam to ok, a jak mocno cos meczy to da glosniej znac
Mamo bobasa - Adas tez walczy ze snem. Naklada sobie koldre na nos i wtedy zasypia. Pomasuj jej brewki
