Dzien dobry!
U mnie mocno wieje:/
Wczoraj nie bylam z mala na spacerze, bo nie mialam nawet kiedy.
Tak wczoraj zlecial dzien szybko, ze na nic nie mialam czasu.
Bylismy tez u ksiedza na naukach przed chrztem, na zakupach, a mala przespala caly ten czas, moja mama z nia zostala.
Wieczorem oczywiscie rozmawiala ze mna do 23.30!! Juz nie mam pojecia jak ja przestawic, nauczyla sie ze po kapieli zamiast isc spac, to robi sobie drzemke 10-15 min a potem nie spi. Zawsze po kapaniu szla ladnie spac to teraz cuduje
Jeszcze na sam koniec poklocilam sie z mezem, zjadl sobie kolacje, wyspal sie "ogladajac" mecz, wykapal sie i on idzie spac! I wielce obrazony bo ja tez chce isc sie wykapac a on musi posiedziec z mala, rozmawiac z nia, a on taki zmeczony.. No, a ja to mam sile jeszcze na to zeby caly ogrodek przekopac przed blokiem!:/ a co mi tam zalezy! Zostawilam go w koncu z mala.. z czkawka, kupa w pampersie, niech przebiera i poszlam lezec w wannie.
Planow na dzis brak. I dobrze, marzy mi sie takie prawdziwe leniuchowanie.. I to wlasnie dzis bedziemy czynic z Laura
Milego dnia!