• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Lipiec 2014

reklama
Hm a ja nie pamiętam dokładnie ale 11.11. byłam na Babiej Górze i jeszcze nie wiedziałam. Fajne to było wyjscie, na dole wiosna a na górze zima w pełni zimno wietrznie śniegow aż śpiki zamarzały :D
 
Pamiętam że wstałam jak zwykle do pracy a tu mdłości. No i już wiedziałam. Mówię do męża "oj mężu mężu coś ty mi zrobił" a on się zczaił haha ;)
Staraliśmy się od pół roku.
 
Ja dowiedzialam sie mniej wiecej 25 listopada. Mialam mega nieregularne miesiaczki i do glowy nawet nie przychodzilo mi skad to zle samopoczucie u mnie.. Nawet wmawialam sobie i mezowi, ze po tylu latach dostalam choroby lokomocyjnej, bo przejazd do pracy metrem czy samochodem zawsze konczyl sie strasznymi mdlosciami, w glowie zawroty.. Raz zdarzylo mi sie wymiotowac do kosza na stacji;P no nigdy nie zapomne tych spojrzen ludzi na mnie:D Do pracy dojezdzalam wysiadajac po 4 razy z pociagu:/ i wlasnie po tych wymiotach wreszcie zorientowalam sie zeby zrobic test.. Matko, jaka ja bylam w szoku.. A jak juz sie dowiedzialam o ciazy, to zaczelam mocno plamic, cholernie sie balam ze strace ta ciaze.. Sporo czasu walczylismy z mezem o ta fasolke.. I masz, taka mala zolza sie urodzila:) dzis dala mi popalic, 3godziny sie awanturowala. Padam ze zmeczenia.

Katka, dziekuje, ja bym chciala nawet trojke, tylko ze ja chyba nie mam tyle cierpliwosci:)

Dobranoc
 
Ogłaszam, że na 100% mamy skok rozwojowy - po takim marudzeniu to chyba od razu zacznie chodzić :-D:-D:-D

Starszak - kocha małego STRASZNIE - dokładnie to słowo odpowiada tej miłości :-D zagłaskałaby na śmierć, a mały jak ją widzi to się śmieje :-D ale muszę bardzo uważać, bo może nie ma takich radykalnych pomysłów jak synek GiB, ale nic nie wiadomo :-p
A co do zachowania to widzę, że podobnie mają wszyscy - moja np. płącze w przedszkolu jak przyjdze po nią tata :baffled: od wejścia już zaczynają się jakieś jęki, rano rusza się jak mucha w smole :eek: w końcu będzie lepiej, nie?

Szmaragd - gratuluję córeczki :-D bardzo się cieszę, że się odezwałaś :tak: dużo zdrowka życzę i tobie i kruszynce :-)

Ja się dowiedziałam w jakąś sb to się zastanawiałam czy na wszelki wypadek założyć podpaskę idąc na zakupy, czy nie :rofl2::rofl2::rofl2: moje zdziwienie było duże, bo się udało praktycznie za pierwszym razem i to nawet nie podczas owulacji - normalnie wiatropyna jestem :-D
 
Ja z testami owu dzialalam i jestem przykładem, ze przy tym sposobie też można babe zrobic :) pół roku sie staraliśmy i nic, przyplatala sie depresja itp i jak sobie na poprawę nastroju zadzialalismy, tak stworzyliśmy człowieka :) wiedziałam wtedy ze sie udało, po prostu. Bo wymioty i mdłości mialam od ponad miesiąca już...

Starszak przeprosiła za swoje zachowanie, bo Mikołaj patrzy i ona już będzie grzeczna, bo chce duży prezent pod choinkę....no cóż, zobaczymy , każdy powód bycia grzeczna jest dobry :)
 
Hmmm to jak sie spytacie mojego m. To Wam powie, ze tesc upil a zona wykorzystala ;p Moj maz planowal starania zaczac za kilka miesiecy. Takze hmmmm po 2 latach marudzenia mego. Po kilku miesiacach od zgody na 2 dziecko w zamysle KIEDYS moj maz xak sie wykorzystac ;p
 
Wreszcie dziecko padło i spało 7h, a już myslalam że ten skok mnie wykonczy!

Ja miałam regularne cykle i okres mial być w pt 8.11, strasznie bolal mnie brzuch na @, więc bylam pewna, że dostane i poszlam się wyszalec na ściance. Jak w sb nie było @ to już wiedzialam, ale 2 kreski pokazały się dopiero 12.11
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry