• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Lipiec 2014

reklama
Dzien dobry. Moje dziecko wczoraj tyle jadło ze az ulewalo. Jak sie okazało mój kochany synek usłyszał o zmianie czasu i robił to po to, zeby tej nocy naprawde dłużej spac (8h) :)
Co nie zmienia faktu ze ja sie nie wyspalam.
Miłej niedzieli.
 
Dzien dobry!

Nasza pierwsza pobudka, tzn o starym czasie to by byla 7.. obudzila sie o 6 zrobila kupe i znow zasnela, no halo a gdzie cycek, a gdzie zmiana pampersa:) przy przebieraniu rozbudzila sie i przypomniala sobie, ze sniadanie na nia czeka:)

Jestem ostatnio przemeczona, no nie daje rady wszystkiego ogarnac, wszystko robie w biegu, lapie jakiegos dola bo ilez mozna zyc na pelnych obrotach:(


Milego dnia!
 
Katka mogę Ci zrobić jak chcesz :D W jednej ręce młody, a drugą robię wszystko, ot taka jestem zdolna :p

Mama b. ja jestem od trzech miesięcy na pełnych obrotach i codziennie użalam się nad sobą :( zastanawiam się ile jeszcze dam radę :baffled: łączę się w bolu :-(

Dziewczyny jutro Marcin kończy 3 miesiące... Dosłownie żyłam tą "magiczną datą". Życie pokazało, że nie będę miała tak dobrze...Młody nadal ma całodobowe kolki z nasileniem wieczornym... Nie ma poprawy, nadzieji, że ten koszmar się skończy. Wczoraj ryczałam cały dzień i jeszcze mój starszak dobił mnie wieczorem, kiedy Marcin chwile przysnął. Chciałam go przytulić, bo w dzień Marcin cały czas na rękach, a on do mnie, że mam sobie iść do dzidzi i mnie odpycha. Serce rozpadło mi się na milion kawałków :( Powiedzcie jak żyć, co mam zrobić? Psychicznie dobijam dna, to chyba jakaś kara. Jedno dziecko cierpi, bo go boli, drugie cierpi, bo czuje się odrzucone :-( Na dodatek Mikołaj zrobił się taki niegrzeczny, że brak mi sił :-(Nie mam wsparcia u męża. Każdy mówi, że musi przejść, tylko jak już się odechciewa żyć od tego wszystkiego i brakuje siły to jakoś mnie to nie pociesza. Odciągam mleko i podaje mu w butli. Nie wiem czy nie skończyć karmienia, bo od tego nerwowego ściągania popękały mi sutki nie mówiąc o czasie jaki potrzebuje, żeby cokolwiek ściągnąć.

Jedziemy dzisiaj kupić drzwi do mieszkania i kilka innych rzeczy. Ochoty totalnie mi brak na cokolwiek.

Mam nadzieję , że u Was lepiej zapowiada się niedziela...
 
Witajcie

Lilla gratuluje pelzania do tyłu :)

No ja się nie wyspałam i to po części z własnej winy a jeszcze Zuza od rana jęczy :/ wstaliśmy godzine temu a tu dopiero teraz po 8. I co wieczorem wcześniej pójdą spać?

Venus przejdzie bunt Mikołajowy. Wiem to bo niedawno odzyskałam mojego syna :) tulam cie i trzymam kciuki żeby jednak magicznie te kolki zniknęły.
 
Ostatnia edycja:
Hej

Makota spóźnione zyczenia przesylam,wszystkiego naj naj dla waszej trojaczki.mam nadzieje ze to był wspaniały dzień:)

Dla jubilatek buziaki:)

Wenus trzymaj się jakoś,przecież musi się w końcu poprawić:)&&&&&&a mężowi twojemu chyba trzeba przemówić do rozsądku..

_---_-----------------------
Z racji zmiany czasu polozylam wczoraj Hanie godzinę później i nie mogę narzekać ,wyspalam się:)juz przy butli zasypiala bo była padnieta.potem z Ola urzadzilysmy sobie kąpiel w wannie pełnej piany,spalam jak kociak potem,bo zazwyczaj szybki prysznic biorę

Hania tez popoludniami robi się nieznośna,do południa jest lepiej,leży gaworzy,po 2 h aktywności zasypia sama.

Nie pamiętam która pytala chyba Kornela i limonka o ilość wypitego mleczka,otóż Hania ma chyba skok bo do tej pory wypijala 150(woda),teraz robię 180:szok:

Starszyzna z tatusiem w kościółku,mam chwile na BB i kawusie

Miłej niedzieli
 
Witam się niedzielnie:)

Limonka Szymek w zależności od nastroju, najczęściej je 150ml ale wieczorem przed kąpielą pochłania 180 w nocy jak się budzi raz to też więcej. W ciągu dnia ma problem 150 ogarnąć czasem, bo jest bardzo zajętym małym człowiekiem, który wyznaje zasadę, że jedzenie i spanie w dzień marnują jego cenny czas.

Haust a niby czemu nie częściej niż co trzy godziny? Moja za to mówiła, że tabelę są orientacyjne, a butelką karmimy tak jak piersią, na żądanie. I tego się trzymam, czasem jest tak że w dzień je mniej nawet co półtorej godziny a w nocy budzi się na jedzenie raz. Średnia wychodzi w normie.

Catsun i Limonko wszystkiego najlepszego za wczoraj i dla Lilli za dzisiaj. Spełnienia marzeń dziewczyny;):thumbup:

Dla Makoty też chyba nie miałam okazji składać, więc wszystkiego dobrego na tej nowej/starej drodze życia:p

Lilla w kwestii przemieszczania dla Szymka mata nie stanowi żadnego ograniczenia. W zależności od dnia, jak ma lenia to wybiera łatwiejszą wersję z turlaniem, a innego właśnie pełza. Ostatnio nawet nie interesują go zabawki na macie bo najlepszą zabawą jest znaleźć się poza nią:p

Katka popieram. Dzisiaj to mam ochotę podłączyć się pod kroplówkę z kawą, mimo że moje dziecko wstało w nocy tylko raz.

Venus przytulam:) jakby banalnie to nie brzmiało to musi minąć i tą myślą się trzeba pocieszyć.

Z pozytywów mam jeszcze fakt, że Szymek z dniem skończenia czwartego miesiąca życia budzi się co noc tylko raz i zaniechał rozpoczynania dnia o szóstej. Ot tak z dnia na dzień stwierdził, że siódma trzydzieści jest bardziej odpowiednią porą do mówienia dzień dobry. Mam nadzieję, że ten stan rzeczy się utrzyma, gotowam w tej intencji wybrać się na pielgrzymkę do Częstochowy. No dobra fakt tego nie zrobię.

No dobra, przywitałam się kulturalnie, odpisałam też to teraz Wam powiem jaki mam nerw od wczoraj. Otóż wczoraj zadzwoniła właścicielka mieszkania, które wynajmujemy z informacją, że ona mieszkanie sprzedaje. No ku.wa, słowem nie wspomniała, że chce je sprzedać jak się rok temu wprowadzaliśmy. Gdybym wiedziała że jest taka opcja wtedy to byśmy inaczej do tego podeszli, szukali w miedzy czasie czegoś innego, a najprawdopodobniej znaleźli po prostu inne. Ogólnie babka ma do tego prawa, to jej mieszkanie, a w umowie najmu możliwość wypowiedzenia dla obydwu ze stron z miesięcznym wyprzedzeniem. Spoko z niej babka, dogadaliśmy się ze w razie potrzeby możemy mieszkać do końca grudnia. Co nie zmienia faktu, że w ciągu dwóch miesięcy trzeba znaleźć nowe mieszkanie, zorganizować przeprowadzkę i to jeszcze z małym dzieckiem. Kurde nie lubię tego rodzaju zmian. A to mieszkanie uwielbiam, nie dość że w super lokalizacji, na parterze to w dodatku tanie.
A najlepsze jest to że istnieje możliwość, że w czerwcu przenosimy się do zupełnie innego miasta. Czyli za kolejne pół roku następna przeprowadzka.
Sorry ze tak marudzę, ale normalnie rozbiło mi to życiowy plan na ten rok. A ja należę do tych osób które lubią mieć plan:confused:
 
reklama
Udało się nam przekonać Zuze do butelki :)
Wypiła 60 ml z tej Lovi Medical +. Jupi :) teraz mogę spokojnie ją zostawić na dłużej z tatą lub babcią uff.

Tusiaczek też bym nerwa złapała. Małe dziecko a tu tyle zmian. Powodzenia w każdym razie i dobrze że chociaż święta na starych śmieciach. Gdzie się przeprowadzacie do nowego miasta?
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry